RUTKA

Tytuł : Rutka

Autor : Joanna Fabicka

Ilustracje : Mariusz Andryszczyk

Wydawnictwo : http://wydawnictwoagora.pl/tag/dla-dzieci/

Często kochani zabieracie dzieci na wakacje? Zawsze mają zapewnione atrakcje?

Jeśli tak to wspaniale!

Jednak nie wszyscy mają warunki do tego, żeby wyjechać.

Dziesięcioletnia Zosia jako jedyna z ulicy nie opuściła swojego miejsca zamieszkania.

Została na Bałutach – starej dzielnicy Łodzi. Gdzie na ten moment hula już tylko wiatr.

Żyjemy w takich czasach, że niestety w tym roku nie jedno dziecko zostanie w upalne lipcowe jak i sierpniowe dni na swoim podwórku.

Ale czy zawsze musi kończyć się tak samo?

NUDĄ I SAMOTNOŚCIĄ?!

Chociaż książka zaczyna się dość nostalgicznie. Pierwszy rozdział doprowadził mnie do kilkukrotnego wybuchu śmiechem.

„W parku Śledzia w Łodzi, tuż obok ulicy Rybnej, nie ma ani jednej ryby. Jest za to mnóstwo porzuconych papierków po lodach, foliowych torebek fruwających jak welony, butelek, rozdeptanych chipsów. Ale żadnych śledzi, żadnych ości, nawet najmniejszej łuski. „(…)

Dziewczynka próbowała już wszystkiego, żeby tylko zabić ten wlekący się czas. Była chyba jedynym dzieckiem na świecie, które nie mogło doczekać się rozpoczęcia roku szkolnego .

Ale to nie jedyny jej problem.

Mama regularnie serwuje na talerzu Zosi błyszczące szprotki.

Szprotki na widok których od razu ją mdli.

Dziewczynka od zawsze nienawidzi ryb. Co za niefart, że mieszka akurat na wspomniane już ulicy Rybnej,a jej mama zupełnie nie zwraca uwagi na jej potrzeby.

Kobieta wyjeżdża do pracy bez córki. Zosia jest bardzo niezadowolona. Sytuacja powtarza się nie pierwszy raz. Nie ma nawet co protestować.

Zazwyczaj na ten czas w ich domu zjawiała się sąsiadka, ale wyprowadziła się do syna, któremu urodziło się dziecko.

Matka filigranowej dziewczynki nie dała jednak za wygraną i sprowadziła do Zosi starą ciotkę.

Mało tego w oczekiwaniu na jej przyjazd ubrała córkę w sukienkę która za chwilę miała odebrać jej życie.

(…) „Czy wiecie jak trudno jest usiedzieć bez ruchu, kiedy jest się ubraną w ciasną sukienkę ze sterczącymi z każdej strony falbankami? Zosia nie może pojąć, po co szyje się takie sukienki i więzi w nich potem małe dziewczynki. Chyba tylko po to, żeby je torturować. (…)

Zosia stanowczo oznajmia, że źle się czuję, ale jej słowa odbijają się od rodzica jak piłeczka kauczukowa.

Sprytnie próbuje porównać się do kaczki dziwaczki. Jednak matka oznajmia, że wygląda jak NORMALNA DZIEWCZYNA.

Nie zostaje jednak zbyt długo dłużna i moim osobistym zdanie odpowiada jedynym słusznym stwierdzeniem.

„No jeżeli tak wyglądają normalne dziewczynki, to Zosia już woli być nienormalnym chłopcem”

Kiedy w końcu ich oczom ukazuje się upragniona nieznajoma opiekunka. Mama biegnie jak szalona powitać ją w progu.

To co się dzieje później zmienia życie dziewczynki  na zawsze.

Wystarczyło kilka słów i gestów, a mała już wiedziała, że ta kobieta różni się od wszystkich dorosłych jakich w swoim życiu spotkała.

Nie martwcie się nie zabiorę Wam tej przyjemności i nie zdradzę, żadnej z zabawnych sytuacji.

Jednak gdy ciotka zdejmuje buty, potem skarpetki i wyrzuca je przez okno wszystko staje się jasne TE WAKACJE BĘDĄ INNE NIŻ WSZYSTKIE.

Kochani!

Piękna książka, która porusza wiele problemów dzieci na świecie, ale daje również nadzieję.

Nadzieję na niezwyciężoną wyobraźnię i mądrych wartościowych dorosłych,którzy mówiąc kolokwialnie jeszcze nie skiśli. Widzą więcej niż swój czubek nosa i potrafią słuchać.

Historia pełna humoru i żartów, które wywołają na Waszej twarzy sporo uśmiechu.

Jeśli macie w sobie chociaż tochę dziecka poturlacie się razem ze swoją pociechą bez cienia zażenowania.

My jesteśmy oczarowani.  Pełna wrażliwości i magii, która zaciera się z rzeczywistością.

Cudowne ilustracje,dobrej jakości papier.

Okładka, która skradła moje serce i błysk w oku, przy którym nie można przejść obojętnie. 

Wiek 6 plus.

Joanna Fabicka – polska pisarka, scenarzystka i felietonistka. W 1990 roku rozpoczęła studia na Uniwersytecie Łódzkim, gdzie w 1995 r. ukończyła kulturoznawstwo. W latach 1996-2002 pracowała w PWSFTviT jako montażystka filmowa, montując m.in. nominowaną do Oscara „Męską sprawę” w reżyserii męża, Sławomira Fabickiego.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Zapraszam i serdecznie polecam ❤️