Archiwa tagu: Drzewa

O KRÓLU DĘBIE I JEGO WSPANIAŁYM KRÓLESTWIE

Tytuł : O Królu Dębie i jego wspaniałym królestwie 

Autor : Paulina Płatkowska

Ilustracje : Anna Simeone

Wydawnictwo : https://www.wydawnictwoliteratura.pl/

Mam dla Was perełkę z serii „PODUSZKOWCE” wspaniała wartościowa pozycja, która ma w sobie wiele wartości.

Jagodowy Dziadek zachwycił nas niebywale. O Królu Dębie również będziemy wspominać długo i wracać do niego niejednokrotnie.

„Na skraju lasu, właściwie już prawie na łące, daleko od ulic, tramwajów i drapaczy chmur rosło wielkie drzewo. Miało w okół siebie całkiem dużo miejsca,toteż nie było jak inne leśne drzewa, strzeliste i wąskie, tylko rozłożyste, z konarami szerokimi jak serdecznie rozłożone ręce w geście powitania. Albo – jak suknia balowa! ” (…)

Na samym wstępie zostajemy zaproszeni do oprowadzenia nas po tym ogromnym pięknym Dębie.

Na pierwszym piętrze gałęzi zamieszkały ptaszki – sikorki. W gniazdku wyścielonym siankiem i puchem, mama sikorka składała jajeczka. Razem z tatą opiekowali się najlepiej jak umieli swoimi pisklętami. Rodzice dzień w dzień wylatywali z budki, żeby zdobyć owady, które w mgnieniu oka znikały w otwartych dziubkach.

Pamiętam jak zrobiliśmy z dziećmi domek dla płatków, wyszedł wspaniałe. Wisi u nas na działce. Zaaferowani domkiem, chcieliśmy zrobić budkę lęgową, ale trochę nas ten pomysł przerósł. 

Nie wiem czy wiecie, ale taka budka musi mieć odpowiednie wymiary dla różnych grup ptaków.

Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu, przynajmniej na ten moment. Potrzebujemy wiecej narzędzi i materiałów.

W przypadku sikorek otwór wejścia, również musi być bardzo wąski, przez który będą mogły przecisnąć się tylko małe ptaszki.

Jesteście w stanie wyobrazić sobie jakie spustoszenie zrobiłby tam np. kot?

Na szczęście dzięki idealnym wymiarom nasi przyjaciele byli całkowicie bezpieczni.

I tak przechodzimy przez kilka kolejnych pięter naszego pięknego drzewa, gdzie zostaje nam wszystko opowiedziane z wielką dokładnością.

Drugie piętro okupuje pan kos, pomiędzy trzecim, a czwartym znajdowała się dziupla wiewiórki. Na piątym, ale także na szóstym i na siódmym przesiadywał pan dzięcioł.

Wszystkie te zwierzęta oraz ogrom innych mieszkały lub bywały na starym Dębie, wliczając w to owady.

Odwiedzali je sportowcy, pan grzybiarz jak i artystka z psami – pupilami.

Aż pewnego dnia,jesienią do lasu przybył geodeta. Domyślacie się pewnie, że nie wróżyło to nic dobrego…

Wspaniała opowieść o dbaniu o naszą planetę, Wartościowe treści związane z przeciwstawianiem się wycince drzew, angażowaniu młodzieży, ale i dzieci do walki o lepsze jutro.

Do walki o tlen i czyste powietrze dla swoich dzieci, o miejsce w przyrodzie do którego zawsze będą mogły przyjść i poukładać swoje myśli.

Publikacja, która pokaże jak bardzo ważna jest determinacja i siła społeczeństwa w różnych kwestiach. Razem możemy więcej niż każdy z osobna.

Pięknie wydana z twardą okładką, wspaniałej jakości grubszy papier.

Ilustracje Anny Simeone zachwycają.

Autorka

Paulina Płatkowska – Pisze dla dzieci, młodzieży i dorosłych: bajki, powieści, słuchowiska, felietony, a dla siebie samej – spisuje swoje sny oraz „smaczne powiedzonka” córek. Poza pisaniem książek – czyta je, tłumaczy albo redaguje. Hoduje pszczoły, uprawia warzywa i kwiaty. Stara się żyć dobrze.

Wiek 4 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdecznie zapraszam ❤️

WILLA , DZIEWCZYNA Z LASU

Tytuł : Willa, dziewczyna z lasu

Autor : Beatty Robert

Tłumacz : Łukasz Małecki

Wydawnictwo : https://www.wydawnictwoliterackie.pl/

PREMIERA-  10 LUTY 2021 ROK

Może nie powinnam tego mówić ,ale muszę ! Każda książka ,która wpadnie w moje ręce z wydawnictwa Literackiego ,jest wspaniała i nie jestem w stanie tego ukryć.  Mówię oczywiście w tym momencie o książkach dla dzieci 8 plus ,dla młodzieży ,długie powieści.

W tym wypadku przeszli samych siebie z niespodzianką jaką zrobili swoim czytelnikom ,publikując taką historię i czekam z niecierpliwością na każdą inną propozycję bez zastanowienia.

Ja! dorosła kobieta, o mojej córce nie wspomnę ,była zachwycona. Co chodzi o syna ,niestety mniej teraz uczestniczy, bo czyta swoje książki (nie lektury ,nie zmuszamy go do czytania lektur) ,no i oczywiście musiał powtórzyć do egzaminów ,ale jak usłyszał w pewnym momencie urywek publikacji Beatty Robert,rzucił wszystko i przyleciał . Poważnie.

No dobrze ,do rzeczy!

Willa skradała się przez ciemny las, podążając za nie­wyraźną wonią dymu z komina, wyczuwalną w nocnym powietrzu. Pasma srebrzystych chmur, które przesuwały się nieśpiesznie po tarczy księżyca, pomagały maskować jej ruchy, gdy niemal bezgłośnie stąpała nagimi stopami po mokrych, zimnych liściach. Przez całą noc schodziła ostrożnie ze zbocza góry w dolinę zamieszkaną przez osadników, a kiedy w końcu dotarła do kamienistego brzegu rzeki, poczuła, że znajduje się już niedaleko swo­jego celu (…)

Tak o to zaczyna się

 piękna

wartościowa

 poruszająca

 historia ,o której ciężko będzie Wam zapomnieć…

Willa –

 Dwunastoletnia,

chuda jak szczapa leśna dziewczyna

o długich czarnych włosach

 okrągłej twarzy, z widocznymi smugami i plamami

 o szmaragdo­wych oczach

nie nosiła najskromniejszej biżuterii, której błysk mógłby ją zdradzić w ciemnoś­ciach.

Zawsze gdy ruszała w podróż do lasu ,jej skóra, włosy i oczy upodabniały się barwą do otaczających ją liści.

Wystarczyło, gdy na moment przystanęła przy drzewie, a już stapiała się z jego pniem, równie brązowa i chropowata…

(…) Pochodziła z klanu leśnych ludzi, których Cherokee nazywali starymi i o których uwielbiali opowiadać histo­rie po zachodzie słońca, przy ogniskach. Z kolei biało­skórzy osadnicy określali ich mianem nocnych złodziei, a czasami nocnych duchów, mimo że Willa składała się wyłącznie z krwi i kości, jak jeleń, lis czy każda inna istota zamieszkująca las. Najrzadziej słyszała prawdzi­wą nazwę swojego ludu. W starym języku — a więc tym, którym obecnie posługiwała się wyłącznie w rozmowach z babką, matką jej matki — brzmiała ona: Feiranie.Willa stanęła na skraju lasu, jej skóra upodobniła się do otaczającej zieleni. Oplotły ją liściaste pnącza, tak że stała się niemal niewidzialna (…)

Kochani,książka którą chce Wam dzisiaj pokazać jest kolejną perełką w naszym zbiorze ,pokochałyśmy ją całym sercem ♥️

Opowiada tak piękną historię , mieszczącą ogrom emocji ,uczuć ,wrażeń ,że nie jestem w stanie skupić się na tym jak przekazać Wam jej głęboki sens i wartość ,żeby nie musieć zdradzać szczegółów,czego bardzo nie lubię.

Czego możecie spodziewać się po publikacji

„Willa dziewczyna z lasu” ?

Przynależności do grupy – MY ,a zarazem mocno osadzonego indywidualizmu – JA.

Dziewczyna jest ” podporządkowana ” Padaranowi , który nakazuje swojemu klanu plądrować światłolubów ( ludzi) ,ale NIGDY w pojedynkę zawsze RAZEM .

(…)Feiranin mógł przetrwać wyłącznie dzięki klanowi. Padaran wie­le razy tłumaczył im: „Nie ma żadnego «j a». Jest tylko «m y»”. Willa należała do klanu — przede wszystkim jed­nak musiała wrócić do babki, która by sobie bez niej nie poradziła. Potrzebowały się nawzajem. Nie ma żadnego „ja”, pomyślała dziewczyna. Jesteśmy tylko my(…)

Jak już możemy zauważyć nie do końca się z tym zgadza i opuszcza wspólne legowisko ,na zbieranie łupów sama .

Ogromnej woli przetrwania pomimo bólu i cierpienia fizycznego i psychicznego.

Dostrzeżecie to w każdym momencie jej życia ,jak bardzo jest zdeterminowana ,mimo,że ociera się często o śmierć .

Czy zwykły człowiek mógłby się jej równać ? Nie ! Willa nie jest człowiekiem ,ma ogromną moc,a jej umiejętności dojrzewają w niej wraz z upływem czasu .Za dziewczyną stoi również potężna armia zwierząt i drzew . Dusza całego lasu . Willa odkrywa to dopiero w swoich najcięższych momentach istnienia na tym niesprawiedliwym i zakłamanym świecie.

Czy jednak to, w co dotąd wierzyła, faktycznie takie jest? Gdzie zaciera się granica pomiędzy tym, co dobre, a tym, co złe?

Miłości do dzieci ,do żony , do rodziców , do kobiety. 

Jak bardzo można kochać życie ? Jak bardzo można poświęcić się miłości i drugiemu człowiekowi ? Tutaj z pewnością znajdziecie odpowiedź.

Relacji m.in wnuczka – babcia

Ogromne przywiązanie i wartość jaką przekazała dziewczynie . Opiekunka ,która była dla niej przez długie lata matką i ojcem .

Relacji z przyrodą

Autor zdecydował się ,że wiodącą rolę w publikacji przypisze naturze.

W jego opowieści czuć zapachy i widać barwy , co nie zdarza się często .  Przepiękny krajobraz i cud natury daje do myślenia.

Nasza bohaterka jak już możemy się domyśleć mieszka z babcią. Jej najbliższa rodzina (mama ,tata oraz siostra) zginęli.

Dziewczyna zapuszcza się do wspomnianych już światłolubów, niestety nie wszystko idzie po jej myśli i zostaje postrzelona…Musi zmierzyć się ze „swoim panem” i przygodami o jakich nam się nie śniło.

Młoda kobieta dojrzewa na naszych oczach, bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Odkrywa własne ja, świat i otaczające ją fenomenalne możliwości. Po przemianie jest świadomą, odważną, jednak cały czas tak samo wrażliwą i kochającą dziewczyną .

Powieść przepełniona jest miłością i szacunkiem. Pokazuje nam ,że jak najbardziej możemy korzystać z natury i otaczającego nas świata ,ale jest warunek ! Musimy traktować przyrodę z troską i zachowując należny jej respekt. To bardzo ważne ,bo inaczej skończymy marnie.

Historia daje do zrozumienia słuchaczom , jak ważne jest, aby trwać w swoich postanowieniach i nigdy się nie poddawać. Jak bardzo istotna jest nasza tożsamość i to, skąd pochodzimy.

Książka ,która powinna znaleźć się w każdej biblioteczce . Zachwyca ,rzuca na kolana i zostawia ślad w sercu na zawsze.

Twarda, piękna ,zachwycająca okładka nie pozwoli Ci wyjść bez niej z księgarni.

Wiek 8 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

Polecam i serdecznie zapraszam ♥️