Archiwa tagu: Przyroda

LOT OSVALDA

Tytuł : Lot Osvalda

Autor : Thomas Baas

Tłumaczenie : Przemysław Szczur

Ilustracje: Thomas Baas

Wydawnictwo : https://wydawnictwo-tadam.pl/

Czy każdy z Was jest w miejscu, w którym chciał być, a przynajmniej jest szczęśliwy, jest mu dobrze?

Wiem, że to często bywa trudne. W życiu pojawia się mnóstwo przeciwności, które nie jest łatwo przezwyciężać, a jednak dużej części z nas się to udaje!

Książka, którą chce Wam dzisiaj przedstawić pokazuje nam jak bardzo ważna jest wolność i przywilej podejmowania własnych nie przymuszonych decyzji. 

„Osvaldo był takim sobie zwykłym jegomościem. Nigdy nie przydarzyło mu się nic niezwykłego. Ani żadne nadzwyczajne przygody, ani dalekie podróże, ani tym bardziej wielka miłość.”

Nasz bohater praktycznie nie ruszał się ze swojej dzielnicy. Nie miał takiej potrzeby. Mieszkał na poddaszu w skromnym pokoiku ze swoim przyjacielem, którego nazwał Fiu-Fiu.

Za każdym razem gdy wstawał ranek ptaszek, budził swojego opiekuna do pracy. Wieczorem zaś witał go swoim pięknym śpiewem.

Pewnego dnia ptaszek ucichł. Przestał śpiewać. Możemy sobie tylko wyobrażać co czuł Osvaldo.

O ptaszku nie wspominając.

Opiekun Fiu-Fiu robił wszystko, żeby tylko ptaszek poczuł się lepiej, ale nic nie dawało pożądanych efektów.

Aż w końcu Osvaldo trafił do pewnego magicznego sklepu gdzie kupił coś co zmieniło życie ich obu…

Wspaniała publikacja, która daje nadzieję na lepsze jutro. Jeśli chcemy być szczęśliwi musimy najpierw oddać wolność wszystkim, których więzimy.

Myślicie, że uda się wtedy dostrzec to co dotychczas niezauważalne?

Tutaj nie trzeba wielu słów.

Piękne przesłanie. Ubrane w cudowne trafne ilustracje. Ogromny format i ta zieleń, która daje ukojenie. 

Bardzo dobrej jakości oprawa i papier dają nam pozycję idealną. Jestem pewna, że Wasze dzieci będą zachwycone.

Wiek 3 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Zapraszam i serdecznie polecam ❤️

 

WARSZAWA, ŁÓDŹ, TRÓJMIASTO UCIECZKI Z MIASTA.

Tytuł : Warszawa, Łódź, Trójmiasto. Wycieczki z miasta.

Autor : Malwina i Artur Flaczyńscy

Wydawnictwo : https://bezdroza.pl/

https://www.ergohestia.pl/

Ach!!! Kochani! Jakie te przewodniki są piękne.

Lubicie podróżować? Ja uwielbiam, ale w moim przypadku jest to trochę utrudnione ze względu na moją chorobę lokomocyjną. Tak, tak! Okropna przypadłość. Oczywiście, że mamy na rynku różne opcje, żeby czuć się dobrze, ale mimo wszystko nie jest to najlepsza przyjaciółka człowieka.

Uwielbiam planować i pokazywać dzieciom różne miejsca. Nie jestem fanką zabytków, ale jak najbardziej niezwyciężonej przyrody!

Zwierzęta, góry, woda, lasy, łąki, ogrody, kwiaty, to jest to co kocham najbardziej.

Wszystkie przewodniki mają cudowne kolory.  Mnóstwo informacji i zagadnień.

Warszawa mieści w sobie 64 wycieczki po Mazowszu i nie tylko. Na kilka godzin, jeden dzień, na weekend.

Już po otworzeniu na rozkładanej okładce zobaczycie ikony jakimi oznaczone są wycieczki.

Dojazd samochodem

Dojazd autobusem

Dojazd pociągiem

Dojazd tramwajem

Restauracje

Noclegi

Ostrzeżenia

Oprócz tego ikonki pod nazwą

SPĘDZAJĄC CZAS JAK CHCESZ m.in.

Spacerowe zwiedzanie

Wycieczka piesza

Wycieczka rowerowa

Wycieczka kajakowa

Atrakcje dla dzieci

Sporty wodne

A także SZUKAJ ATRAKCJI, JAKIE LUBISZ m.in.

Zobacz koniecznie

Zabytek sakralny

Skansenie

Spacerowe zwiedzanie

Rejs statkiem

Przejazd kolejką

Spis treści również jest zjawiskowy i rozkłada się podobnie jak okładka. 

„Przewodnik, który trzymacie w rękach to wycieczkownik – ucieczkownik. Dlaczego go tak nazwaliśmy? Wycieczkownik – bo jest zbiorem pomysłów na ponad 60 wycieczek rozpoczynających się w Warszawie, zarówno tych krótkich – kilkugodzinnch, jak i tych dłuższych – całodniowych i na weekend. A ucieczkownik – bo to pomysły na „ucieczki” ze stolicy, by odpocząć od zgiełku, pędu, hałasu, zrelaksować się nad wodą, w lesie albo w małym miasteczku,trochę zwiedzać, a trochę aktywnie spędzać czas ma rowerze lub w kajaku.”

Przewodnik zawiera mapki przed

Wycieczkami na kilka godzin

Wycieczkami na jeden dzień

Wycieczkami na weekend

Na zdjęciach zdradzam Wam część spisu treści.

Na początku każdej wyprawy mamy oczywiście oznaczenie. Przykładowo atrakcja dla dzieci i dojazd pociągiem.

Dostajemy tytuł i krótki opis. Jak np.  w przypadku

WĄSKOTORÓWKĄ DO TARCZYNA,

CIUCHCIĄ NA DZIKI ZACHÓD

Wystarczy godzina,aby przenieść się w świat rewolwerowców,Indian poszukiwaczy złota. Popędzimy „żelaznym koniem”, czyli kolejką wąskotorową kursującą z Piaseczna.

Na dole znajduje się trasa wycieczki w kształcie owalnym i zaznaczone miejsca wyprawy. Wszystko pokazałam wyraźnie na zdjęciach.

Poniżej dłuższy już opis wprowadza nas jeszcze bardziej w klimat kowbojski. Do tego zachęta pojechania kolejką po zmroku kusi do skorzystania i obejrzenia pięknie rozgwieżdzonego nieba, którego w Warszawie nie zobaczymy.

Ramka z napisem

DOJAZD

Bardzo dokładnie opisuje nam co mamy zrobić. Włącznie z nazwami ulic i metrami jakie musimy przemierzyć lub ile dzieli nas od konkretnego punktu. 

Mamy opisane wszystkie atrakcje jakie możemy odwiedzić, ceny i godziny otwarcia. Natkniecie się również na informacje praktyczne, które głoszą, że warto wziąć ze sobą prowiant. Zaznaczone są sklepy i ich odległość, a jeśli mamy w pobliżu restauracje, to ich adresy.

Przeczytacie w przewodniku również ciekawostki dotyczące danego miejsca.

Piękne zdjęcia, świetna oprawa, bardzo dobrej jakości papier. Ja z córką mamy ochotę te przewodniki cały czas przeglądać i planować nowe wycieczki.

Jedno miejsce już odkryliśmy i pojechaliśmy na wyprawę. To rzeka,która ma wspaniałe płytkie kąpielisko przez całą jej szerokość.

Mieści się nie daleko naszej działki i będziemy ją odwiedzać nie raz. Jest to miejscowość wypoczynkowa położona wśród lasów.

My jesteśmy zachwyceni. Można zakochać się od pierwszego wrażenia.

Wiek 3 plus.

Malwina i Artur Flaczyńscy – para pasjonatów podróży i fotografii, od lat związanych z warszawskim Klubem Podróży Jarema. Z wykształcenia pedagog i geograf – w praktyce specjaliści w dziedzinie łączenia turystyki z wychowywaniem dzieci. Poznali się w schronisku górskim i odtąd wędrują razem. Ich największe podróżnicze miłości to daleka Azja oraz Bałkany, a w Polsce Podlasie, Dolny Śląsk i Kaszuby.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdecznie zapraszam ❤️

WIELKA KSIĘGA PRAWDZIWYCH TROPICIELI

Tytuł : Wielka księga prawdziwych tropicieli.

Autor : Adam Wajrak

Fotografie : Adam Wajrak

Wydawnictwo : http://wydawnictwoagora.pl/wydawnictwo-agora-dla-dzieci/

Moi drodzy!

Przedstawiam Wam kolejną wspaniałą książkę, którą będę zabierać na każdą naszą wyprawę, wycieczkę czy wypad na działkę!

Wiecie, że przyroda jest dla nas bardzo ważna. Jak nie wychodzę z domu to źle się czuje i zaczynam wariować! Jula ma dokładnie to samo!

Wiktor po kilku dniach również przestaje normalnie funkcjonować i staje się nerwowy.

W czasie pandemii naszym wybawieniem była PUSZCZA, a później DZIAŁKA, na którą jeździliśmy nieprzerwanie.

I jestem za tą możliwość bardzo wdzięczna.

Książka, którą chciałabym Wam dzisiaj przedstawić podzielona jest na cztery pory roku. Autor pokaże nam jak przeżyć fantastyczne przygody niekoniecznie w egzotycznych dżunglach i na sawannach.

„Nie znajdziecie drugiej pory roku tak różnorodnej jak wiosna. To dobry czas, by tropić ptaki, ssaki i płazy. Wiosna to szalenie smakowita pora dla prawdziwych tropicieli.”(…)

Lubicie jeździć nad wodę?

Koniecznie wybierzcie się do naszej Polskiej Amazonii.

Nieeee jeszcze nie przegrzały mi się kabelki.

Gdzie ona dokładnie się znajduje? 

Nad Biebrzą oraz Narwią.

Pamiętam jak byliśmy w lesie,miejskim lesie . Idziemy tak sobie idziemy. W pewnym momencie odwracamy się i patrzymy, a tu kilka metrów przed nami stoi OGROMNY ŁOŚ!

ŁOŚ jest największym w Polsce przedstawicielem jeleniowatych i drugim co do wielkości żyjącym u nas zwierzęciem.

Jeśli interesują Was ciekawostki na temat poszczególnych zwierząt to macie szczęście. Znajdziecie je tutaj w wyróżnionych ramkach. 

Nie wiem czy wiecie, ale pierwsze poroże zaczyna łosiom wyrastać już po jakichś 9 miesiącach. Kształtuje się jednak przez wiele lat.

Wasze dzieci są fanami bobrów?

To wspaniale!

Dowiedzą się o nich mnóstwo informacji z naszej propozycji.

Autor miał z jednym z nich nielada spotkanie.

(…) „Najpierw pojawiły się oczy, nos i uszy jednocześnie. Kawałek głowy niczym gruba kreska na wodzie. Potem głowa na chwilę zniknęła pod wodą, a ja zamarłem w bezruchu.” (…)

Jesteście ciekawi gdzie szukać jednych z bohaterów? 

To bardzo dobrze trafiliście!

Ale to nie wszytko. Jak już znajdujecie się na wyprawie. Poszukujecie wspomnianych bobrów i ugrzęźnie Wam kalosz, to na stronie 39 zostaniecie poprowadzeni za rączkę jak z tego wybrnąć.

Żartuję? Absolutnie nie żartuję!

Do tego jeśli w Waszej okolicy znajdują się PODMOKŁE ŁĄKI jesteście szczęściarzami. Są już ginącą częścią naszej przyrody.

Znajdziecie tam między innymi mnóstwo różnorodnych ptaków.

To co jest bardzo ważne dla całej rodziny w trakcie wyprawy to informacja :

JAK RATOWAĆ MŁODE PTAKI?

Mam dobrą wiadomość dla naszych podopiecznych, które wiem z własnego doświadczenia, że garną się jak nikt inny do niesienia pomocy.

Jeżeli w Wasze ręce trafi nieporadne pisklę,możecie mu udzielić pierwszej pomocy w trzech krokach umieszczonych w tej wartościowej pozycji.

Puszcza Białowieska – ogromna skarbnica.

Bajorka i stawy wszelkie

Od Tatr po Bieszczady

Ach! PAMIĘTAM jak byłam z tatą w Bieszczadach. Pięknie tam jest!

Wiosna w mieście.

A to tylko jedna z pór roku opisanych w tej zjawiskowej publikacji.

Książka jest naprawdę fascynująca.

Wszystko przedstawione jest w jak najbardziej zrozumiałym dla czytelnika języku. Wiedza jest rzetelna i nie przytłacza mimo wielu stron. Dzięki Autorowi mamy możliwość zdobyć ogrom wiedzy na temat fauny i flory.

W razie wypadku helikopter (po zawiadomieniu) Natychmiast jest wysyłany do poszkodowanych. Jednak warto potrafić się z nim porozumieć i pokazać rękoma czy akurat nam potrzebna jest pomoc.

Jak ubrać się latem do lasu?

Czy istnieją ptaki, które lecą jednocześnie śpiąc?

Chcielibyście spotkać kiedyś niedźwiedzia? Myślicie, że mogłoby być to niebezpieczne?

Zdjęcia, które wykonał Adam Wajrak są przepiękne i mimo, że czytając książkę nie spotkacie niedźwiedzia na żywo, to gwarantuje że tak się poczujecie.

(…) „Już kilka razy czułem się w Tatrach, jakbym wskoczył do amerykańskiego filmu przyrodniczego. No bo stoję sobie co prawda na szlaku, który jest tak zatłoczony, że w niczym nie przypomina bezludnej Alaski, ale wystarczy się odwrócić i już widzę, jak wielka niedźwiedzica z dwójką młodych wychodzi z gęstej kosodrzewiny.”(…)

GWARANTUJE, że mali tropiciele przygód będą siedzieć z otwartą buzią i słuchać historii jakie są umieszczone w tym wyjątkowym przewodniku.

A może nie znacie jeszcze różnicy między rogami a porożem?

Które zwierzęta posiadają, którą część?

Jak rozpoznać ślady wilka?

Budowaliście kiedyś karmnik? My tak! Na jednych z ostatnich stron znajdziecie dokładne instrukcje JAK ZBUDOWAĆ KARMNIK I USTALIĆ MENU.

Mnóstwo inspiracji gdzie śledzić zwierzaki, jak zdobywać wiedzę, która Was rozwinie i  nie pozwoli się nudzić!

Książka, która pozwoli rodzicom, opiekunom zorganizować wycieczkę i spędzić cudowny rodzinny czas.

Miękka, ale wzmocniona gumowana okładka, którą córka uwielbia. Mimo, że pozycje w twardej oprawie są bardziej wystawne łatwiej jej się zaprzyjaźnić z książką którą może „miętolić” Dobrej jakości papier. Piękne kolory i wyszczególnione ciekawostki.

Nie jestem w stanie ująć jak bardzo wartościowe jest to wydanie. Gwarantuje, że będziecie zadowoleni!

Idealna na prezent!

Adam Jerzy Wajrak

– polski działacz na rzecz ochrony przyrody i dziennikarz związany z „Gazetą Wyborczą”. Autor artykułów i książek o tematyce przyrodniczej.

Wiek 7 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Zapraszam i serdecznie polecam ❤️

TARMOSIA

Tytuł : Tarmosia

Autor : Tomasz Samojlik

Ilustracje : Ania Grzyb

Wydawnictwo : http://wydawnictwoagora.pl/tag/dla-dzieci/

Kochani!

Tarmosia jest wspaniałym rezolutnym młodym zwierzątkiem, które skradło serce naszej rodzinie.

Mało tego! Mój mąż śmiał się zza winkla niejednokrotnie co daje dużą rekomendacje 🙂

To już kolejna opowieść z serii o zwierzętach, które dzieci tak darzą sympatią.

Historia naszych leśnych przyjaciół jest wypełniona po brzegi życiowymi rodzinnymi potyczkami. Zawiera ogrom wartości i wciąga do ostatniej linijki.

„Tarmosia otworzyła oczy. Serce biło jej szybko. Coś wyrwało ją ze snu. Tylko co? Na dnie nory było ciepło i ciemno, obok leżeli spokojnie mama i tata, a nieco dalej, u wylotu jednego z korytarzy, spał dziadek. Nie licząc ich posapywania, było cicho.” (…)

Nasza bohaterka była pewna, że coś słyszy, ale odpychała od siebie tą myśl, na dodatek poczuła lekkie trzęsienie ziemi.

Doszła do wniosku, że nie jest w stanie zasnąć w takich warunkach i wyswobodziła się z uścisku mięciutkiej mamy. 

Wyszła na zewnątrz. Chłodne powietrzne nie wskazywało jeszcze na pobudkę. Usłyszała kolejne niepokojące grzmoty. Przestraszona cofnęła się do bezpiecznej Borsuczej nory.

Budząc się po nocy wypełnionej koszmarami napotkała na wyjściu futrzastą kule, której nie dało się przesunąć.

Tarmosia była zmuszona do użycia ostatecznej broni –  zębów.

Jesteście ciekawi kto okazał się intruzem i kogo pogryzło młode zwierzątko?

-„Alarm! Atakują! Gryzą! Napadają!

Borsuczka natychmiast puściła ogonek i odsunęła się dyskretnie pod ścianę nory. W tym czasie mama i tata budzili się sapiąc z irytacją.

-Co się… – wymruczała mama, wstając ciężko z dna nory. Tarmosia zauważyła, że mama zrobiła się przez zimę strasznie pękata. (…)

Po kilku złożonych zdaniach w stronę Bogu winnemu dziadkowi i opanowaniu sytuacji przez Tarmosie. Ojciec z córką wyszli z nory gdzie małej Borsuczce została przedstawiona najstarsza część ich nory.

Tarmosia dowiedziała się, że Borsuki mają tradycje i pamiętają o swoich przodkach.

Dzięki temu nie boją się duchów w przeciwieństwie do Wilków, które boją się ich nadzwyczajnie. Szczególnie tych łani, które zjadły.

Historia naszej bohaterki pociąga za sobą łańcuszek zdarzeń.

Spotkamy się tutaj z ogromną empatią ze strony leśnego zwierzątka. Wyrozumiałość na krzywdę innych i dużą dozę cierpliwości.

Tarmosia jest waleczna, odważna i bierze sprawy w swojej ręce kiedy inni tracą już nadzieję.

Wykazuje się ogromnym sprytem i stawia wszystko na jedną kartę.

Oprócz mnóstwa wartościowych uczuć jakie reprezentuje.

Spotkacie się tu z wątkiem – teść na dodatek przyszywany i zięć. Mamusia nie zostaje w tyle, a elokwentny lis… poddaję nas ciekawej lekcji wymowy.

(…) „Może tego nie wiesz, ale Borsuki tak długo nie muszą pić, jak długo żywią się dżdżownicami. Zmarnujesz soki, będzie Cię suszyło!

– To pójdę się napić do rzeki – parsknęła Tarmosia.

– Nie dyskutuj ze mną, panie dziejku! – zdenerwował się dziadek. – Jestem tu najstarszy! Czy ty w ogóle wiesz, ile ja mam lat?

– Osiemdziesiąt cztery – westchnął tata z drugiego krańca polany, przełykając ostatnią znalezioną dżdżownicę. – I coś czuję, że więcej nie będzie! „(…)

Decyzję, którymi na co dzień kieruje głowa rodziny na równi z szyją zwaną mamą i co się okazuje w chwili kryzysowej również Tarmosią. Pozwalają zobaczyć nam jak bardzo jesteśmy uparci i omylni w swoich przekonaniach.

Mimo odmiennego gatunku działanie wspólnie może NAWET uratować życie nie jednemu stworzeniu na świecie.

Martwi mnie jeszcze jeden wątek, który jest bardzo ważny.

W coraz większej puli książek uświadamiane jest nam jak bardzo niszczymy naszą przyrodę i to co najpiękniejsze. Budujemy drogi przez środek lasu, wycinamy drzewa, śmiecimy, zabijamy zagrożone gatunki zwierząt.

Człowiek – najgorsze co mogło spotkać świat.

Dobrze, że nie wszyscy są tak ograniczeni i prości.

Piękna wartościowa książka, która przedstawia problemy życia codziennego nie jednego człowieka na ziemi!

Wzrusza, napawa dumą i daje nadzieję na  pokolenie, które zmieni świat.

Cudowna okładka, którą cały czas chce się dotykać. Bardzo dobrej jakości papier i świetne ilustracje.

Pozycja, która będzie jeździła z Waszymi dziećmi długo w podróżnym plecaku.

Tomasz Samojilik

polski biolog i popularyzator przyrody oraz rysownik i twórca komiksów Po ukończeniu studiów w Lublinie, w 2002 podjął pracę w Zakładzie Badania Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. W 2007 roku uzyskał stopień doktora nauk biologicznych na Uniwersytecie Jagiellońskim(…)

Ania Grzyb

jest graficzką i ilustratorką. W Częstochowie nie tylko się urodziła, ale tu również mieszka (z małymi przerwami) przez większość życia. Zwierzęta są jej szczególnie bliskie. Sama ma dwa “szalone” (jak mówi) koty: Rysia i Furię.(…)

Wiek 5 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Zapraszam i serdecznie polecam ❤️

MŁODZI PRZYRODNICY – Ślady zwierząt & Pod wodą

Tytuł : Młodzi Przyrodnicy – Ślady zwierząt & Pod wodą.

Autor : Patrycja Zarawska

Ilustracje : Piotr Brydak

Marta Kitka

Wydawnictwo : https://www.gwfoksal.pl/search/?q=M%C5%82odzi+Przyrodnicy

Jestem bardzo ciekawa czy wasze dzieci zaczynały swoją przygodę z książeczkami specjalnie przeznaczonymi do początkowego czytania!?

Mój syn i córka tak, tylko pierwszy i drugi poziom, mieli kolejne, ale Wiktor przeniósł się od razu na wojenne książki,a Jula na swoje przygodowe publikacje. 

Pewnie wiązało się to z tym, że zaczęli czytać płynnie w standardowym wieku szkolnym. Zaczynając wcześniej może zdążyliby dojść do wyższych poziomów 🙂

Jakie macie doświadczenie?

Pozycje, które chce wam dzisiaj przedstawić są naprawdę rzeczowe, ale nie polecam ich dla maluchów do samodzielnego czytania

(do nauki czytania)

Tekst nie jest taki prosty jak może się wydawać.

Będą idealnym ćwiczeniem dla dzieci, które już czytają i dążą do tego, żeby czytać płynnie i opatrzyć się z ortografią.

(moim zdaniem)

” Jesienią pod grubym bukiem w pobliżu skraju lasu leżą skorupki orzechów włoskich. Skąd się tu wzięły? Przecież najbliższy orzech rośnie przy domu ludzi, pod lasem” (…)

Książki mają piękne Ilustracje, temu nie da się zaprzeczyć. Wykonanie strasznie nam się podoba i chętnie zbierzemy wszystkie części z serii.

(…) „Myszarka odgryza łuski staranniej. Dzięcioł umieszcza szyszkę w szparze kory, siada obok na pniu i wydziobuje nasiona.

Krzyżodziób zgrabnie wyciąga dziobem nasiona spod łusek. Szyszka zostaje na drzewie.” (…)

Opowieści są proste i przyjemne, ale zawierają trudne słowa. Powiem szczerze, że ja, która nie ma problemu z płynnym czytaniem tekstu widzianego pierwszy raz, miałam w pewnych momentach problem.

” Jest koniec marca. W leśnym jeziorku zaczyna się wiosenny ruch. Do płytkiej zatoczki przy brzegu schodzą z lądu traszki ,żaby i ropuchy, żeby odbyć gody.”(…)

(…)” Obok Borek przygląda się ślimakowi, który pełznie po lustrze wody,tyle, że pod powierzchnią. To błotniarka stawowa. Oddycha powietrzem, dlatego trzyma się tafli wody”(…)

Zachęcam do zapoznania się z tą serią. Jestem pewna, że sprawi wam nie lada przyjemność.

Wiek 5 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdecznie zapraszam ❤️

 

KONIBERKI – Powrót na łąkę

Tytuł :  Koniberki – Powrót na łąkę

Autor : Weronika Szelęgiewicz

Ilustracje : Ania Jamróz

Wydawnictwo : https://literowka.com/

Znacie pierwszą część tej wspaniałej pozycji?

My mamy przyjemność gościć drugi tom , który został wydany tylko dzięki zafascynowanym czytelnikom, którzy wysyłali mnóstwo próśb o kontynuację Koniberków.

Historie powstały w głowie 3-letniego syna autorki, który niespodziewanie poprosił mamę, żeby opowiedziała mu bajkę zaczynającą się od słów:

„Filipinka, jak zwykle, wstała najwcześniej”.

Weronika Szelęgiewicz zapoczątkowała opowieści zgodnie z prośbą syna. Rytuałem stały się wieczorne „wymyślanki” , które skrupulatnie zapisywała. Gdy chłopiec osiągnął 17 lat, autorka postanowiła pokazać je społeczeństwu.

I tak oczarowała „cały świat” włącznie z nami.

Jesteśmy zachwyceni ❤️

„Wiosna była w rozkwicie. Zazieleniła łąkę, ozdobiła ją pięknymi kwiatami, a drzewa w pobliskiej Puszczy ubrała w nowe liście. Cały świat tętnił życiem. Było to widać szczególnie na łące, gdzie koniberki obudziły się z zimowego snu” (...) 

Słoneczny dzień działa nie tylko na człowieka, malutkie koniki wielkości kolibra z pięknymi motylimi skrzydłami, wyszły z podziemnego pałacu.

Koniberki zamieszkiwały w zjawiskowych wingawiach, wielkich kwiatach podobnych do tulipanów. 

Na co dzień żyją w zgodzie ze zwierzętami,co nie znaczy, że nie muszą uważać.

 Zagrażają im pająki, węże, sowy, ale i burze i silne wiatry.

Te niezwykłe stworzenia są jak dzieci. Rządne przygód, działają bez namysłu, popełniając dobrze znane nam błędy.

Mają w sobie ogrom przyjacielskich uczuć. Zazwyczaj wierne, chociaż czasem jak to w życiu bywa narażają na niebezpieczeństwo siebie i innych.

Publikacja podzielona jest na 11 rozdziałów które tworzą fabularnie zwartą całość. W każdej z części poruszane jest inne zagadnienie, chociaż razem stają się pełnowymiarową historią, z których wasze dzieci wyniosą wartościowe lekcje na przyszłość.

Jestem pewna, że my dorośli również na tym skorzystamy, nie wiem czy nie bardziej niż dzieci 🙂

Każda część jak już wspomniałam zawiera morał, znajdziecie tu m.in

-rozpowiadanie i szerzenie krzywdzących, mijających się z prawdą pogłosek.

Ile razy dochodziły do nas słuchy na temat przyjaciół, czy nas samych,które nawet w połowie nie miały nic wspólnego z prawdą.

Przerażona jestem jak łatwo można zniszczyć człowiekowi życie plotkami.

-(…) ” Obiecałem nie rozpowiadać tego, ale ty jesteś moim bratem, więc to się nie liczy” (…)

-(…)” Koraliku, wiesz co się stało? Śnieżynka w ogóle nie może chodzić, a wszystko przez Filipinkę. Nie tylko zabrała Śnieżynce jej kamyk, ale jeszcze na nią napadła i ją pobiła” (…)

-Węgielku, słyszałeś, co zrobiła Filipinka? Kopnęła Śnieżynkę tak, że ma złamaną nogę. I jeszcze ukradła jej kamyk” (…)

-zbyt szybkie dążenie do bycia dorosłym.

Ach! Jak dobrze to znamy! Kto nie chciał jak najszybciej być pełnoletni, będąc nastolatkiem 🙂

Samodzielne mieszkanie, samochód, praca – pieniądze. Tylko, żeby tak problemy, wysłać w kosmos!

(…) „- Myślę, że jutro wyprowadzę się od rodziców – oznajmił nagle Fikołek. – Jestem już wystarczająco duży, więc zamieszkam sam, tak jak Fiołek. Pomożesz mi znaleźć jakąś ładną wingawię?” (…) 

Oprócz podanych dwóch przykładów, w książce znajduje się jeszcze 9 innych ważnych zagadnień  umieszczonych w zachęcających opowieściach. Wasze dzieci je pokochają, a każdy bohater będzie miał szansę na waszą przyjaźń.

Piękne ilustracje Anny Jamróz idealnie wpisują się w historie dla najmłodszych. Baśnie nadają się juz dla przedszkolaków.

Napisane są językiem lekkim, prostym, ale na wysokim poziomie, traktując dziecko jak równemu sobie.

Wiek 3 plus.

Ania Jamróz to zdolna i szalenie wrażliwa artystka. Ilustruje, fotografuje, kocha książki i cały czas szuka nowych kreatywnych wyzwań. Mieszka i pracuje w Krakowie.W 2014 roku ukończyła grafikę na krakowskiej ASP. Ilustruje książki dla czytelników w każdym wieku.

Autorka – Filolog, nauczycielka i pisarka. Pochodzi z Kłodzka, ale swoje życie związała z Krakowem. Tworzy dla dzieci. Zadebiutowała baśnią dla dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych pt. Koniberki”.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdeczne zapraszam ❤️

O KRÓLU DĘBIE I JEGO WSPANIAŁYM KRÓLESTWIE

Tytuł : O Królu Dębie i jego wspaniałym królestwie 

Autor : Paulina Płatkowska

Ilustracje : Anna Simeone

Wydawnictwo : https://www.wydawnictwoliteratura.pl/

Mam dla Was perełkę z serii „PODUSZKOWCE” wspaniała wartościowa pozycja, która ma w sobie wiele wartości.

Jagodowy Dziadek zachwycił nas niebywale. O Królu Dębie również będziemy wspominać długo i wracać do niego niejednokrotnie.

„Na skraju lasu, właściwie już prawie na łące, daleko od ulic, tramwajów i drapaczy chmur rosło wielkie drzewo. Miało w okół siebie całkiem dużo miejsca,toteż nie było jak inne leśne drzewa, strzeliste i wąskie, tylko rozłożyste, z konarami szerokimi jak serdecznie rozłożone ręce w geście powitania. Albo – jak suknia balowa! ” (…)

Na samym wstępie zostajemy zaproszeni do oprowadzenia nas po tym ogromnym pięknym Dębie.

Na pierwszym piętrze gałęzi zamieszkały ptaszki – sikorki. W gniazdku wyścielonym siankiem i puchem, mama sikorka składała jajeczka. Razem z tatą opiekowali się najlepiej jak umieli swoimi pisklętami. Rodzice dzień w dzień wylatywali z budki, żeby zdobyć owady, które w mgnieniu oka znikały w otwartych dziubkach.

Pamiętam jak zrobiliśmy z dziećmi domek dla płatków, wyszedł wspaniałe. Wisi u nas na działce. Zaaferowani domkiem, chcieliśmy zrobić budkę lęgową, ale trochę nas ten pomysł przerósł. 

Nie wiem czy wiecie, ale taka budka musi mieć odpowiednie wymiary dla różnych grup ptaków.

Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu, przynajmniej na ten moment. Potrzebujemy wiecej narzędzi i materiałów.

W przypadku sikorek otwór wejścia, również musi być bardzo wąski, przez który będą mogły przecisnąć się tylko małe ptaszki.

Jesteście w stanie wyobrazić sobie jakie spustoszenie zrobiłby tam np. kot?

Na szczęście dzięki idealnym wymiarom nasi przyjaciele byli całkowicie bezpieczni.

I tak przechodzimy przez kilka kolejnych pięter naszego pięknego drzewa, gdzie zostaje nam wszystko opowiedziane z wielką dokładnością.

Drugie piętro okupuje pan kos, pomiędzy trzecim, a czwartym znajdowała się dziupla wiewiórki. Na piątym, ale także na szóstym i na siódmym przesiadywał pan dzięcioł.

Wszystkie te zwierzęta oraz ogrom innych mieszkały lub bywały na starym Dębie, wliczając w to owady.

Odwiedzali je sportowcy, pan grzybiarz jak i artystka z psami – pupilami.

Aż pewnego dnia,jesienią do lasu przybył geodeta. Domyślacie się pewnie, że nie wróżyło to nic dobrego…

Wspaniała opowieść o dbaniu o naszą planetę, Wartościowe treści związane z przeciwstawianiem się wycince drzew, angażowaniu młodzieży, ale i dzieci do walki o lepsze jutro.

Do walki o tlen i czyste powietrze dla swoich dzieci, o miejsce w przyrodzie do którego zawsze będą mogły przyjść i poukładać swoje myśli.

Publikacja, która pokaże jak bardzo ważna jest determinacja i siła społeczeństwa w różnych kwestiach. Razem możemy więcej niż każdy z osobna.

Pięknie wydana z twardą okładką, wspaniałej jakości grubszy papier.

Ilustracje Anny Simeone zachwycają.

Autorka

Paulina Płatkowska – Pisze dla dzieci, młodzieży i dorosłych: bajki, powieści, słuchowiska, felietony, a dla siebie samej – spisuje swoje sny oraz „smaczne powiedzonka” córek. Poza pisaniem książek – czyta je, tłumaczy albo redaguje. Hoduje pszczoły, uprawia warzywa i kwiaty. Stara się żyć dobrze.

Wiek 4 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdecznie zapraszam ❤️

PRZYGODA DZIKA ,TONIEGO HALIKA

Tytuł : Przygoda Dzika , Toniego HALIKA

Autor : Mirosław Wlekły

Ilustracje : Magdalena Kozieł -Nowak

Wydawnictwo : http://wydawnictwoagora.pl/

24.01.2021 przeminęło 100 lat kiedy w Toruniu, na świat przyszedł Mieczysław Sędzimir Antoni Halik, znany później jako Toni Halik – słynny polski podróżnik, pisarz, dziennikarz, operator filmowy i autor podróżniczych programów telewizyjnych, m.in. „Pieprz i wanilia”.

Cześć nazywam się Pierrette Andiée Courtin Halik. Jestem Francuzką . Moje imię wymawiaj „Pieret” (…)

Houk ! Jestem Tony Halik. Urodziłem się w Toruniu ,a rodzice nadali mi imię Mieczysław. Oj. Skomplikowane były moje losy (…)

Pamiętam jak dzieci były młodsze i alternatywą dla bajek był CEJROWSKI.

 – wszyscy uwielbialiśmy jego program. I mówię tu tylko o jego wyprawach. Nie wnikam w  przekonania i politykę 🙂 Trzeba umieć rozgraniczać te sprawy we wszystkich sferach naszego życia .

Ta publikacja przypomniała nam ,jak wspaniale jest czytać książki podróżnicze,które wcześniej były naszą nieodłączną częścią (np. Nela)

Pozycja wprowadza nas w świat wspomnianego już wyżej Toniego Halika ,który nie odrywał oka od kamery,a o podróży do Indian nasz bohater marzył już od dawna .

Fascynowali go tamci mieszkańcy.

Plemiona żyjące zgodnie z naturą ,mające ogromny szacunek do starszych i nieskończoną ilość pokory do dzieci.  Sprawiedliwe zasady jakie wprowadzali do swojego społeczeństwa nijak się mają do Polski, w jakiej my żyjemy teraz.  Sprawni, zdrowi ,utalentowani .

Toni już od najmłodszych lat śnił o tropikalnych lasach Ameryki Łacińskiej. W myślach ciągle wypływał na oceany i podróżował do nieznanych lądów.  

Jednak nie dane mu było wybrać się w tak daleką podróż . Zamiast zamieszkiwać  w egzotycznym kraju to wiódł swoje życie w chłodnej Polsce.

W szkole (dokładnie w gimnazjum ) w Płocku ,w którym znany był ze wszystkiego, tylko nie z dobrych ocen i idealnego zachowania ,olśniewał wiedzą z geografii,pochłaniał również języki.

Nie raz został przyłapany na studiowaniu map , w miejsca do których chciał kiedyś wyjechać, wbijał szpilki i łączył je nitkami. 

Chłopak do tego stopnia kochał Brazylię ,że wywinoł taki numer,który wszyscy na zawsze zapamiętali. Spakował się jeszcze jako dziecko i samotnie chciał dotrzeć do tego cudownego wspomnianego kraju

,ale kręcącego się po Porcie nastolatka złapała straż morska i Toni trafił z powrotem pod Płock – do rodzinnego domu.

Kiedy stał się mężczyzną,udało mu się z żoną Pieret zamieszkać w Argentynie ,ale nadal jego marzenie nie zostało spełnione .

I tam już zaczęli swoją wielką pochłaniającą nas bez reszty przygodę i próby dostania się na południowy kraniec Ameryki

,gdzie żyją tak fascynujące plemiona .

Ale ,ale o tym już Wam nie będę opowiadać ♥️

Książka jest naprawdę ciekawa i wciągająca. Wiecie kto towarzyszy małżeństwu w podróżach ?

Małpka Titi – pokładowy urwis i kot Minuczo- uwielbiał kontakt z ludźmi.

Toni publikował piękne zdjęcia oraz pisał od jakiegoś czasu dla popularnej gazety w Argentynie swoje podróżnicze przygody.

Młody reporter z Polski

swoimi wyprawami zachwycał dorosłych ,wywołując u nich dreszczyk emocji ,a w dzieciach rozpalał jakże wybujałą wyobraźnię .Był do tego stopnia profesjonalny ,że szefowie gazety postanowili powierzyć Toniemy nie lada zadanie

o którym okazało się tak bardzo marzył 😉 

Historia idealna dla młodych czytelników. Opowieść o jedynym w swoim rodzaju , odważnym, żądnym przygód, żyjącym z dnia na dzień z narastającą ciekawością świata człowieku to dla dzieci okazja,by poznać kogoś, kto w czasach

bez telefonów satelitarnych i map Googla, przetworzonego jedzenia i tak ważnej dla nas odzieży, przemierzał lądy i rzeki, goniąc za marzeniami

 o poznaniu ludów zamieszkujących niedostępne zakątki globu,które często wiodły go w nieznane, niebezpieczne terytoria ,z dużą szansą pozbawienia życia.

Wartościowa lektura ,po której wasze dzieci zapragną zdobywać świat i przepadną z kolejnymi wspaniałymi pozycjami dotyczącymi podróży ♥️

Piękne ilustracje ,twarda okładka ,idealna na prezent dla Waszych bliskich.

Wiek 7 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

 

Pozdrawiam i zapraszam serdecznie ♥️

DZIK , DZIKUS

Tytuł : Dzik , Dzikus 

Autor : Krzysztof Łapiński

Ilustracje : Marta Kurczewska

Wydawnictwo : http://wydawnictwoagora.pl

Nad brzegiem stawu ,na skraju Wielkiego Miasta ,rośnie Stary las Kabacki . Nie jest to zwyczajny las . Mnóstwo w nim pięknych , srebrzystych buków ,wiekowych brzóz i rozłożystych dębów . Z nastaniem zmierzchu zaczyna szeleścić i szeptać tajemniczo (…)

Las Kabacki to jedno z tych miejsc gdzie można spędzić wspaniałe chwile wśród przyrody . Znajduje się on w połowie drogi do Piaseczna, w bliskim sąsiedztwie dzielnicy Kabaty.

Wspaniała pozycja dla małych wielbicieli leśnych zwierząt ,które uważnie śledzą ludzi zza krzaków i koron drzew . Jestem pewna ,że dzieci je pokochają i szybko staną się ich przyjaciółmi.

Nasz bohater

 Dzik Dzikus

 wiódł spokojne i szczęśliwe życie . Przez całe lato wędrował sobie ze stadkiem dorosłych i prosiąt. Szedł rozmyślając o tym jak to wspaniale być dzikiem ,który wędruje sobie przez las pełen malin , żołędzi i orzeszków bukowych .

Przy boku Lochy Leokadii,która wychowywała potomków pod  swym czujnym okiem ,dzikus nie miał najmniejszych wątpliwości ,że mogą czuć się przy niej bezpiecznie.

Aż pewnego pięknego i słonecznego  dnia,

który nie wyglądał jakby miał przynieść „burzowe chmury ” i nieoczekiwane kłopoty ,w lesie ogarniętym ciszą rozległ się donośny dźwięk –

przeraźliwe kichnięcie.

Leśni mieszkańcy na chwilę zamarli ,żeby od razu po tym incydencie, wrócić do swoich zajęć. Okazało się to ogromnym błędem – zaistniała sytuacja była zapowiedzią katastrofy jaka miała się niedługo wydarzyć

,a opis tej apokalipsy wyglądał właśnie tak ——>

(…) Niewielkie stworzenie ,trochę większe od zająca ,o ciemnobrązowej sierści i kudłatych włosach sięgających do pasa,człapało na dużych stopach i rozglądało się na boki . Miało wielki nos , pomarszczoną twarz i małe , rozbiegane oczy (…)

Kim był nasz wędrowiec ?

Tego musicie dowiedzieć się zaglądając do naszej propozycji ♥️

Kiedy na skraju leśnej szkółki pojawiło się dziwne stworzenie,które stało nieruchomo patrząc spod oka ,zjawił się zająć. Tak się przestraszył ,że pierwsze co mu przyszło do głowy to słowa

 W NOGI !!!

, ale tak po prawdzie to do końca nie wiedział czy ma uciekać ,czy obserwować kępkę ruszających się włosów …. ?! ,która spuściła głowę i zaczęła głośno płakać .

 (…) – Wszyscy odemie uciekają  ! – głośno zawodziło . Dlaczego ? ! Bo jestem brzydki ? ! (…)

Zajączkowi zrobiło się szkoda leśnego zwierzątka

i tu już zaczęła się wielka intryga

 jaką przygotował nieznajomy dla naszych przyjaciół.

,,Dzik Dzikus” to bajka Krzysztofa Łapińskiego

 z pięknymi ilustracjami

 Marty Kurczewskiej. Ma grubsze strony ,piękny papier .  Idealna na prezent  . Czytelnicy odnajdą w niej nie tylko zachwyt nad naturą, ale także mądre treści dotyczące życia w społeczeństwie.

Autor z najmłodszymi dzieli się ciekawostkami przyrodniczymi na przykład z faktem, że

maluchy lochy rodzą się w paski, zanim ich szczecina stanie się jednobarwna.

Wyjaśnia znaczenie ważnych słów jak buchtowanie czy żerowanie. Mówi jak istotna jest rola dzików w lesie i z jakich słyną zachowań.

Poznacie również interesującą historię, która w 1996 roku wydarzyła się naprawdę! Pewnie nigdy wcześniej o niej nie słyszeliście zresztą tak jak my. Obiecuję ,że zostaniecie miło zaskoczeni.

Wiek 5 plus .

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

Zapraszam serdecznie i polecam ♥️