Archiwa tagu: Rodzice

ZA CHMURAMI

Tytuł : Za chmurami

Autor : Karolina Hyla

Ilustracje : Karolina Hyla

Wydawnictwo : https://dwukropek.com.pl/

Pamiętam jak byłam dzieckiem i włączony telewizor w domu był na porządku dziennym . Takie czasy.

Tata oglądał „Rambo” ,a ja razem z nim 🙂

, tata oglądał „Szczęki ,a ja razem z nim , tata oglądał Jasia Fasole, a ja razem z nim.

Pamiętam również koło fortuny i dobranocki, Cartoon Network i tenis , który mogłam oglądać pół dnia ,jak nic innego nie było- np. w ferie,a rodzice byli w pracy.

Pan Jan 🙂 bo tak ma na imię dziadek moich dzieci pod pretekstem tego ,że telewizor musi odpocząć , wyłączał go ,może na godzinę,ale myślę ,że powód był inny….

Sam był tym porzeraczem czasu zmęczony

 ,kiedy w ciepłe miesiące czas spędzają na działce czy ,tata jeżdżąc na rowerze -w zimne już pomysłu brak.

„Dzień mojej rodziny zaczął się jak zwykle . Od rana ryczał włączony telewizor,a moi rodzice patrzyli w ekran jak zaczarowani. Bardzo chciałam się z nimi pobawić,ale to było niemożliwe . W ogóle mnie nie widzieli” (…)

Dziewczynka nie ma zbyt dobrych wspomnieć ze spędzania czasu z rodzicami .

Wiecznie grające „pudło” jedzenie na wynos ,chipsy ,paluszki i pilot o którego wojna nie ustawała.

Pewnego popołudnia kiedy dzień miał już przebiegać tak samo jak każdy inny – TELEWIZOR SIĘ POPSUŁ !

Przerażony tata jak najszybciej pobiegł zobaczyć co się stało .

Nie uwierzycie ,antenę satelitarną wyżej wspomnianej rodziny porwał …

No właśnie kto ?!

I tu zaczyna się przygoda. Przygoda , którą dziewczynka i jej rodzice bedą pamiętać na zawsze .

Dzięki temu ,że antena satelitarna została uprowadzona- spędzą w przestworzach wspaniałe chwile ,gdzie wyobraźnia nie ma końca….

Wartościowa historia  o tym jak bardzo, tracimy w swoim życiu czas

 na rzeczy ,które nie mają żadnego znaczenia. Jak szybko i skutecznie trafiamy w sidła uzależnień od

 MEDIÓW SPOŁECZNOŚCIOWYCH, telewizji , grania na komputerze

 i jak ciężko później nam z tego wyjść,szczególnie przy braku silnej woli lub wartościowych przyjaciół u boku. 

Postarajmy się sporządzić plan dnia ,jasne ,że nie musimy trzymać się go co do godziny,ale warto zorganizować tak swoje życie ,żeby mieć czas na wszystko .

Na pracę ,na przyjemności szeroko pojęte ,chociaż ja bym trzymała się z daleka od tego PUDŁA

 (ten kto czyta ,moje recenzje ,rozgościł się na koncie wie ,że nie mamy telewizji od kilku lat) ,a przede wszystkim czas dla swojego związku i swoich dzieci, które bardzo szybko dorastają i z domy wyfruwają ,a my się starzejemy .

Piękne ilustracje ,twarda okładka ,świetne wykonanie.

Książka powstała jako licencjacka praca dyplomowa w Pracowni ilustracji Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach ,pod kierunkiem dr Anny Machwic .

Wiek 3 plus .

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

 

Polecam i zapraszam serdecznie ♥️

Edukacja domowa część 2 – SZKOŁA W CHMURZE – nasze początki,wnioski i przemyślenia

Witajcie 🙂

Przychodzę do Was z drugą częścią wpisu —->

Edukacja domowa – SZKOŁA W CHMURZE ,nasze początki,wnioski i przemyślenia.

Zapraszam do pierwszej części , którą znajdziecie tutaj  -Edukacja domowa – Nasza droga do celu.

https://swiatksiazekdladzieci.pl/2021/01/edukacja-domowa-czesc-1-nasza-droga-do-celu-%e2%99%a5%ef%b8%8f/

No dobrze kochani zaczynamy ♥️

Decyzję o przejściu na

EDUKACJE DOMOWĄ 

podjęłam JA ,ale rzecz jasna po konsultacji z mężem jak i samymi dziećmi ,które jednogłośnie stwierdziły,że chcą „uczyć się w domu „. To nie była nasza jakaś fanaberia czy zachcianka . Jak już mogliście przeczytać w pierwszym wpisie myślałam o tym już dawno

 ,a PANDEMIA i mój przestój z pracą był kropką nad I.

Przejście na ED to jedno ,ale ja wiedziałam ,że będzie potrzebne nam wsparcie ,że potrzebuje przynajmniej w pierwszym roku ,żeby ktoś nas poprowadził za rączkę,nawet jeśli później miałoby się okazać,że wszystko ogarniemy sami, nie

 to wolę być zabezpieczona,a tym samym moje dzieci i moja rodzina

 ,gdyby miało mnie zabraknąć-  całego napędu i mózgu operacyjnego 🙂 Tak o tym też myślałam,bo co chodzi o tematy

NATURALNA , ALTERNATYWNA EDUKACJA DZIECKA

BRAK TELEWIZJI W DOMU (programy bezpłatne i kablówka )

PRZEBYWANIE JAK NAJWIĘCEJ NA POWIETRZU, W PRZYRODZIE

ZWIERZĘTA

CZYTANIE DZIECIOM W KAŻDEJ CHWILI I W KAŻDYM MIEJSCU

hmmm jestem z tym SAMA.

Wiecie jak to jest jak rodzina patrzy na Ciebie jak na wariata ,albo nie rozumie idei 🙂

Chociaż powiem Wam szczerze ,że już dochodzą mnie głosy po pierwszych egzaminach ,że

TO DOBRY POMYSŁ z tą edukacją domową :p 

 Muszę się również przyznać ,że nie wiem gdzie natknęłam się na

 SZKOŁĘ W CHMURZE – https://szkolawchmurze.org/

z pewnością zapisałam się na wszystkie dostępne mi grupy związane z ED i tam dziewczyny polecały tę platformę.

Po wielu rozmowach i zbadaniu na czym polega ta cała INTERNETOWA NOWOŚĆ ,zeskanowałam i wysłałam emaila jak i również pocztą wszystkie papiery.

Kiedyś była potrzebna opinia ,teraz nie jest ,co będzie później ?!

„Osoby zapisujące dzieci do szkoły w ramach edukacji domowej na rok szkolny 2020/2021 nie będą musiały składać opinii z Poradni Psychologiczno Pedagogicznych. … To oznacza, że zapisując dziecko do szkoły w roku szkolnym 2020/21 nie musisz dołączać opinii z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej”

Szkoła w chmurze załatwia za Was wszystkie formalności. 

Wy wybieracie szkołę stacjonarną przyjazną z którą współpracują ,na ten moment wygląda to tak – https://szkolawchmurze.org/mapa-szkol-partnerskich/?utm_source=facebook&utm_medium=organic&utm_campaign=info_nowaszkolaslonbialystok

A tutaj macie link – ZAPISY DO EDUKACJI DOMOWEJ https://ed.szkolawchmurze.org/?utm_source=facebook&utm_medium=organic&utm_campaign=info_nowaszkolaslonbialystok

” Chmura” zawiadamia Waszą dotychczasową szkołę o rezygnacji (jeśli już z jakiejś korzystacie ) Kontaktuje się z wybraną przez Was nową szkołą i załatwia wszystkie ważne sprawy

 ,może to być każda jaką sobie wybierzecie ,nie musi być w Waszym województwie ,ale pamiętajcie ,że będziecie do niej kilka razy w roku dojeżdżać 🙂 np . na egzaminy. Później dostajecie już e-maile i postępujecie zgodnie z ich wskazówkami .

Na początku roku szkolnego jedziecie odebrać wszystkie papiery

,zgodę na ED,  legitymację (zdjęcie wysyłacie przez emaila) i różne potrzebne materiały jak np.
WYMAGANIA DO EGZAMINÓW na ustny (pytania).
Rozłożony cały program z języka angielskiego krok po kroku z danych książek i ćwiczeń.

– jeżeli chcecie korzystać z książek szkolnych, musicie dowiedzieć się czy w danej placówce , jest taka możliwość ,u nas była ,ale okazały się kompletnie nie potrzebne . I dla 1-3 i 4-8 jedyne co daje nam duże wsparcie to

JĘZYK ANGIELSKI

 do którego dostajecie pytania na ustny .

ZAOPATRZĄ Was również w

 Podstawę programową

z każdego przedmiotu (wydrukowaną)

Wszystkie materiały będziecie mieć dodatkowo na dysku ,który Wam udostępnią e-mailem. Z podziałem na każdą klasę.

Co chodzi o młodsze dzieci 1-3 głównym gwoździem programu jest ogromne drzewo z materiału jak podkładki na biurko,miękkie i gładkie. Dołączone są do niego naklejki,

żółte ( zadanie w toku )  i zielone (zadanie zakończone) Na platformie już rodzice zaznaczają co jest wykonane ,a co nie i drukują karty pracy.

KARTY PRACY ,

które młodszym dzieciom mają służyć jako zakończenie pracy nad danym zagadnieniem ,który Wy jako rodzice lub jeśli dziecko chodzi do zaprzyjaźnionej szkoły

przekazujecie jak najbardziej kreatywnie 🙂

Sytuacja ze starszymi dziećmi jest podobna możecie zapisać je na różne zajęcia ,a karty pracy traktować jako dodatek (końcówka drogi )

Tak!  możecie chodzić do przyjaznej szkoły stacjonarnie i korzystać ze szkoły w chmurze,która jest bezpłatna ,tak samo jak egzaminy (jeśli ze sobą współpracują )

Dzieci zdają pisemne egzaminy na podstawie zrobionych kart pracy

 (które są przygotowane w taki sposób ,żeby wyszukiwać informacje,dochodzić prawdy ,po prostu myśleć )

starsze jak i młodsze ,w ten sposób nie zostają w żaden sposób zaskoczone w przeciwieństwie JAK BYŁO W SZKOLE !

Pamiętam jak Wiktor przychodzi (dzień wczesniej uczył się do klasówki ) pytam się jak było ? A on –

„Połowy z tego nie było na lekcji lub w wymaganiach do klasówki „

Jak nie umiał zerkał do kolegi lub na sprawdzianie ,czy w ciągu prowadzenia zajęć. Jak kolega mu trajkotał ,również wszystkiego nie słyszał .

Wyjawię Wam znowu tajemnice. Wiktor pytany przez rodzinę-  co teraz macie w szkole np. z biologii musiał się porządnie zastanowić ,a i czasem odpowiedzi nie znał .

Mało tego nie znałam jej i ja. 

Teraz przerabia wszystko sam ,ja widzę co sie dzieje ,a i on dokładnie słowo po słowie zna temat materiału z jakim pracuje. Nikt mu nie przeszkadza ….

Cofnij ! oczywiście ,że czasami przeszkadza mu siostra 🙂

Na ustny egzamin starsze dzieciaki mogą przygotować prezentację ,

lub losować pytanie z kilkunastu ,które już dostajecie wydrukowane.

 Co chodzi o młodsze dzieci

,wysyłacie 25 listków ,

z których dziecko jest przygotowane ,oni wybierają kilka i zadają pytania ,wszystko odbywa się w miłej atmosferze,na pisemnym jest karta pracy taka sama, jakie robi dziecko w domu .( na końcu swojej drogi z poznawaniem tematu)

Z angielskiego na ustny dostajecie wymagania na papierze.

Na koniec trzeciej klasy wszystkie listki mają być przerobione.  

O egzaminach (jak już wasze dzieci są gotowe ) musicie informować przyjazną szkołę stacjonarną conajmniej miesiąc wcześniej i przy starszych dzieciach i przy młodszych. Egzaminy są bardzo przyjazne. Pani Dyrektor wszystko tłumaczy egzaminator jest miły,eliminują jak najwięcej stresu jeśli taki stres jest.

Jakie przedmioty są w „chmurze” ? 

Geografia ,Biologia , Chemia , Historia , Polski , Matematyka , Fizyka , Informatyka , Wos , Przyroda ,

Na razie nie ma języków w postaci kart pracy.

Przejdźmy może teraz do tego jak my sobie radzimy w tej ED 🙂 ?! . 

Jak już Wam wspominałam Wiktor jest człowiekiem ,który jest bardzo

dojrzały emocjonalnie .

Jest również samozachowawczy .  Co to znaczy ?

To znaczy ,że nie potrzebuje tłumaczenia dlaczego musi znać podstawę programową i ,że zdobywanie wiedzy jest dla niego ważne ,że robi to dla siebie ,że musi zdać egzamin ,żeby przejść do następnej klasy . Wie ,że jak babcie boli głowa to nie powinien krzyczeć , wie ,że jak zje 100 batoników to zwymiotuje hahha ,no wiecie o co chodzi 🙂

Chłopak jak się nie uczył to miał 3 ,czasem wpadła mu 2.

Wiktor całą naukę ogarnia sam . Teraz !

Oczywiście jak już widzę ,że na czymś stoi ,to najpierw udaje ,że nie wiem , żeby dać mu jeszcze czas na refleksję 🙂

Zazwyczaj to pomaga 🙂

, jeśli nadal nie może sobie poradzić to zaczynam go pytać czego nie wie ,jakie jest pytanie ,czego potrzebuje,jak zaczynam go tak wypytywać i już do niego podchodzę lub zaczynam wyszukiwać informacji często

 OŚWIECA GO i moja,nasza pomoc się kończy.

Jeśli nadal nie wie to staramy się go naprowadzić .

To czego Wam jeszcze nie powiedziałam ,a co jest bardzo ważne .

Dzieciaki 4-8 mają dostęp do konsultacji z każdego przedmiotu z nauczycielem .

Zadają pytania i każda wątpliwość jest omawiana . Są również prowadzone przygotowania do egzaminu na ,który mają wstęp tylko 7 i 8 klasy . Co miesiąc można sobie wydrukować harmonogram i wchodzić na poszczególne zajęcia ,rozmowy . Luźne spotkania .

My z tego nie korzystamy , a raczej syn ,ale myślę ,że to błąd . Wydaje mi się ,że to za bardzo przypomina zdalne nauczanie i JAKOŚ nie może się do tego przekonać . Są tam dane godziny i dni , ogranicza to swobodę . Nie jest to absolutnie obowiązkowe ,a podobieństwo do zdalnego nauczania jest tylko w jego głowie ,ale może w końcu zabawi tam na dłużej ,

szczególnie w 8 klasie ( przygotowanie do egzaminu )

Syn uczy się dodatkowo

1 . Z różnych filmików na YOU TUBE ,mamy konkretnych ludzi od konkretnych przedmiotów.

2. Zaczął korzystać z platformy Khan Academy z polecenia TRZY KROPKI .

3. Ma prywatne lekcje z ANGIELSKIEGO I HISZPAŃSKIEGO – będę Wam polecać źródła :)! –

jest to dla nas najważniejsze –  JĘZYKI I INFORMATYKA ! 

Oprócz tego uczy się z życia . Ma wspaniałego dziadka ,po którym jest bardzo techniczny i potrafi wszystko zrobić. Jest do nich bardzo przywiązany.

Ostatnio jak mama prosiła mnie ,żebym zamówiła dla taty skarpetki ,napisałam do nich ,że dołączam do zamówienia również skarpetki dla Wiktora

bo w połowie to ich dziecko i mają go wpisanego w dowód 🙂

, a tu powiem Wam ciekawostkę ,że skarpetki okazały się dla niego za bardzo damskie (nawet jak idziemy z psami nie chce ich włożyć 🙂 i chodzę w nich ja :p Wiktor mówi ,że zrobiłam to specjalnie i ,że zamówiłam je dla siebie 🙂 hmmmm wcale nie głupie ,ale mogłam wziąć rozmiar 36 ,a nie 43 🙂

No dobrze ,ale nie o skarpetkach mieliśmy tu rozmawiać !

Co chodzi o Julię sytuacja się komplikuje 🙂 bo z tą pannicą trzeba postępować jak z jajkiem ,żeby nie powiedzieć JAJEM 😛

Tutaj trzeba skakać ,biegać , liczyć patyki , ,gotować litery , piec liczby ,jak wiecie co mam na myśli …. 🙂

Czyli wszystko to co z NAUKĄ nie ma nic wspólnego 🙂

W ogóle słowo nauka ,uczyć się , MATEMATYKA- nie znosi liczyć ( przez szkołę) jest zakazane, a nie zawsze tak się da.

Już zdążyłam Wam wspomnieć ,że jak Jula była w placówce to za CHOLERĘ nic nie umiała . Jak chciałam z nią zrobić o jedno ćwiczenie więcej niż w szkole albo inne ćwiczenie to ona wręcz była przerażona i nic mi nie pozwalała ,bo

PANI W SZKOLE BĘDZIE KRZYCZEĆ !! 

będzie krzyczeć ,bo dziecko się wyłamało i zrobiło ZA DUŻO , ZA MAŁO ALBO CO INNEGO . A i tak ciągle jej nie było ,a to mama chora ,a to problemy z kręgosłupem MEKSYK.

Jak przeszliśmy na edukację zdalną ,byłam przerażona ,mówię Wam szczerze ,przerażała mnie jej nie wiedza,

a raczej ogromna blokada .

Jeszcze wpadliśmy w ten wir odrabiania lekcji ,no jakiś kosmos .

Pamiętam jak jechaliśmy ,jak co tydzień na działkę 50 km za Warszawę (teraz mamy przerwę – temp. musi się podnieść trochę ) i

słuchaliśmy Pani od historii w samochodzie

 (lekcja online ) była cisza jak makiem zasiał.

Albo jak już dojechaliśmy ,

Wiktor pisał klasówkę na telefonie w aucie . Dobra tak naprawdę ja pisałam (żeby się wyrobił ) ,a on dyktował i mówił co mam zaznaczyć.

 Miał określony czas i musiał wysłać odpowiedzi.

To dopiero było życie, jak w Madrycie 🙂

I te chrzanione kolorowanie 

co ? Już to mówiłam ? No przecież wiem ,że mowiłam ,to powtórzę jeszcze raz 🙂 Nasza córka naprawdę lubi rysować i kolorować ,robi to bardzo często,ale przymuszać praktycznie w każdym zadaniu ,że niby wtedy jest bardziej atrakcyjne. Słucham ? To ćwiczy rękę ? Jasne ,że o tym wiem.  Ale rękę można poćwiczyć również w inny sposób,a nie … NA CHRZANIONYM  ,dobra nie ważne 🙂

Przejdźmy lepiej do czegoś innego !

Jula chodzi na tańce i będzie miała zajęcia z angielskiego i hiszpańskiego -jak Wiktor,który musi wrócić do jakiegoś sportu .

Byłabym chętna ,zresztą ona też ,żeby zapisać ja na śpiew jeszcze ,(i komie kochany konie 🙂 bo ma smykałkę po mamusi . Bardzo dobrze się rusza ,ma poczucie rytmu i dobrze śpiewa,ale wiem ,że jak zacznie wychodzić na dwór znowu do dzieci ,a raczej jak dzieci zaczną znowu wychodzić (narazie im za zimno 🙂 co jest dla niej BARDZO WAŻNE w przeciwieństwie do Wiktora, to może być jej bardzo przykro ,że musi opuszczać przyjaciółkę i znajomych (dlatego jeszcze poczekam jakiś czas ) Dzieci w wiosnę chodzą jeszcze do szkoły lub mają lekcje online,wychodzą dopiero później ,my jeździmy do Puszczy ,chodzimy do lasu ,jeździmy na działki ,są różne zajęcia ,dlatego tego czasu nie jest wcale na przyjaciół tak dużo.  Inna sytuacja jest w wakacje.

Co chodzi o karty pracy

 ,my siadamy z Jula do nich bardzo rzadko.

Ona uczy się z życia ,a ja później po prostu sprawdzam na kartach pracy czy potrafi daną rzecz. I zapoznaje ją z tymi kartami.

Oczywiście ,że czasem siedzimy przy czymś i wałkujemy ,po prostu tak jest. Nie biegamy po górach i nie zbieramy kwiatków np. do liczenia.

Chciałabym rozwinąć się tu teraz dla kogo jest EDUKACJA DOMOWA I CO TO JEST W OGÓLE EDUKACJA DOMOWA

 przy czym właśnie wpleść w to jak się uczymy z Julą, gdzie się uczymy itp.

Ostatnio ktoś powiedział ,że ED jest darmowa. To nie jest do końca prawda.

Oczywiście sam proces przejścia na ED jest darmowy ,ale bycie w niej już nie .

Co to jest EDUKACJA DOMOWA ?Homeschooling

– nauczanie dzieci oraz młodzieży przez ich rodziców lub guwernerów, odbywające się w miejscu zamieszkania poza systemem szkolnym (w Polsce związanym z Ministerstwem Edukacji Narodowej)

Dla kogo jest EDUKACJA DOMOWA ?

Kochani ! ED NIE jest absolutnie dla wszystkich ! 

Co chodzi o młodsze dzieci 1-3 

Jeżeli NIE jesteście ludźmi

którzy mają wolny zawód (przynajmniej jedno )

którzy mają dziadków z wielką pasją do wnuczków i ich rozwoju z dużą dawką wolnego czasu – to jest w ogóle sytuacja idealna ♥️ Wy możecie ,jeśli chcecie , MUSICIE realizować się ,zarabiać pieniądze , a dziadkowie pomagają Wam w kształtowaniu swoich wnucząt POMAGAJĄ ,nie praktycznie WYCHOWUJĄ.

którzy mogą sobie pozwolić na NIANIE z odpowiednimi kwalifikacjami lub ona sama prowadzi swoje dzieci w ED (są różne opcje )

którzy są zafascynowani swoimi pociechami i kształceniem ich

którzy są kreatywni i lubią „pracować” ze swoimi dziećmi

którzy podróżują po świecie ( pracujecie zdalnie )

którzy mają pokłady cierpliwości

To sobie zwyczajnie odpuście !

Biorąc pod uwagę materiał poradzi sobie „każdy” z nas . Dziecko przyswaja wiedzę większości z życia .

Ma 3 lata na opanowanie umiejętności .

Nikt mu nie wyznacza , że tabliczkę mnożenia musi umieć w 3 klasie , może ją zaliczyć już w 1. Za to cyfry rzymskie ogarnąć dopiero w 3.

Dzieciaki 4-8

Wymagają już większego zaangażowania i pomocy (w zależności jak bardzo samodzielne jest dziecko)

Dzieci są różne.

Ja wiem ,że gdybym pracowała i miała zostawić Wiktora jako 13/14 nastolatka samego w domu i pójść do pracy poradziłby sobie doskonale, pochłonął wiedzę jak gąbka mimo naszej nie obecności . Po powrocie oczywiście gdyby potrzebował pomocy – dostałby ją.

Ale każdy jest inny.

Szkoła w chmurze o czym Wam nie wspomniałam dąży do tego ,żeby dziecko z roku na rok było bardziej samodzielne co chodzi o poznawanie świata ,uczenie się do egzaminów itp. 

Dzieci, które same wyszukują informacji , muszą zaplanować swoją naukę , zabawę , muszą zarządzać swoim czasem zarządzać telefonem swoimi przyjemnościami , elektrycznością

stają się świadomymi ludźmi i szybko zaczynają stosować samoregulację.

Wiem również ,że nie można wsadzać wszystkich do jednego worka i puszczenie jednego dziecka z komórką będzie oznaczało 24 h przy telefonie i to się w ogóle nie zmieni ,albo się zmieni po roku ,a obok drugie dziecko już po kilku dniach zacznie stosować już wyżej wspomnianą samoregulację –

ale to temat na inną okazję – WYCHOWANIE.

Zostawianie dzieci samych w domu na ED i pójście do pracy na cały dzień mija się całkowicie z celem . ED to NIE nauczanie zdalne ,nie siedzimy codziennie rano na lekcjach przed laptopem i nie odrabiamy prac narzuconych przez nauczycieli.

Moim zdaniem dzieci 7 ,8 klasa na ED, także nie powinny spędzać czasu sami 12h. Oczywiście,że tutaj już mamy większą swobodę ,ale bez przesady .

ED to jest również relacja , którą tworzy się będąc razem.

Ja ED z prawdziwego zdarzenia widzę tak – duża rodzina min. 3 dzieci ,duży dom ,mieszkanie z ogródkiem , obok las ,łąki ,góry ,przyroda , wielki stół , wspólne posiłki , dużo gości ,wymienne zajęcia , wartościowe przyjaźnie.

Zaufanie i wsparcie .

Ale wiem ,że realia są inne i jeżeli masz pasję i chcesz zabrać swoje dziecko ze szkoły ,bo dzieje mu się krzywda i włożysz w jego kształcenia całe swoje serce to

 JA JESTEM ZA.

Dobry plan jest tu kluczowy i nawet jeśli mieszkacie w kawalerce ,tylko jedno z Was pracuje i wyrzekniecię się wielu przyjemności, typu ciągle nowe ubrania, kosmetyki za miliony,telewizor 100 calowy i będziecie robić wszystko ,żeby temu dziecku było lepiej to tak właśnie będzie.

Tak właśnie będzie jeśli to są mniejsze dzieci

Przepraszam Was ciągle gadam tu o szkolnych dzieciach ,a przecież ED zaczyna się dużo wcześniej.  Przedszkolaki ,a może i jeszcze wcześniej „żłobkowicze” już tutaj KSZTAŁTUJESZ SWOJE DZIECKO .

Wróćmy do mojego stwierdzenia ,że ED nie jest darmowe . 

Jeśli chcesz wartościowo spędzać czas z dzieckiem i poznawać świat nie możecie przesiedzieć całego roku przy stole,a teraz STOP zatrzymaj się .

REGULARNIE ODCZUWAM jak rodziny są oceniane po pozorach , jeśli dzieciaki na ED siedzą, przy stole i coś robią . Osoby ,które nie mają pojęcia o życiu ,właśnie niosą ze sobą takie przesłanie ,że ED nie może odbywać się przy stole.  To tylko głupi szczegół ,ale spójrzmy prawdzie w oczy …

ILE RODZIN CODZIENNIE SIEDZI Z DZIEĆMI WŚRÓD PRZYRODY i liczy chmury zamiast palców u rąk ?

Ile rodzin jest w stanie temu sprostać ?

Jeśli jesteś rodziną lub chcesz być z mojego idealnego obrazka to super ,bo właśnie tak powinno wyglądać ED na 100 % ,ale życie nie jest takie proste .

Jeśli chcesz przenieść szkołę do domu to faktycznie lepiej zawróć i daj temu dzieciakowi spokój ,ale pomyślmy … jest mnóstwo powodów dla których te dzieciaki , rodzice ,babcie tym bardziej ,siedzą z dziećmi przy tym STOLE , wiesz dlaczego ?

Bo mają psy 🙂

– tak to my . Mamy psy i gdybyśmy mieli robić projekt na podłodze ,źle by się to skończyło.  Na trawie ? Hmmm również nie ,bo zawsze są z nami kto ? Tak -psy ,nasi przyjaciele . One są jak dzieci ,szczególnie ta rasa.  Ale są najlepsze na świecie !

Bo właśnie dziećmi zajmują się dziadkowie

 ,są tacy wspaniali i mają pasje „edukacyjną” i siedzą z tymi dziećmi na krzesłach ,bo wiadomo jest im wygodniej.  Oczywiście nie zawsze i nie wszędzie,ale siedzą.

Bo mają malucha raczkującego

 i zjadłby im wszystkie materiały.

Bo mają królika

 który wali bobki wiem z doświadczenia 🙂

Jest mnóstwo powodów.

A czy przez to są gorsi od Ciebie ,od nas ? NIE.

Jeśli kochają swoje i dzieci i nie podróżują po całym  świecie,nie chodzą codziennie do lasu ,są tacy sami. Bo robią inne cudowne rzeczy.

Robią wspaniałe materiały z kartonu – będę polecać profile . 

A wiecie ,że na to potrzebny jest czas . To nie dzieje się od tak. Albo prowadzisz CZYNNIE profil , Facebook , Instagram i robisz te piękne rzeczy dla swojej rodziny i dla obserwujących albo pracujesz ,nie ma innej opcji czyli ED nie jest darmowa .

Nie jest darmowa bo potrzebujesz zapłacić

za zajęcia jeśli dzieci są już starsze JAKIŚ SPORT , ANGIELSKI , INNY JĘZYK , CHEMIA … no chyba ,że jesteś geniuszem 🙂 ♥️

Nie jest darmowa ,bo osoba,która nie potrafi wykonywać sama materiałów do pracy ,musi je kupić jeśli chce dziecku urozmaicić naukę,a powinien urozmaicić.

Nie jest darmowa bo drukarka ,papier , laminator – wiem plastik , plastyczne rzeczy kosztują.

Nie jest darmowa ,bo książki (nie szkolne) kosztują.

Nie jest darmowa ,bo jeśli chcesz robić to dobrze (i nie masz dziadków ,czy niani ) nie możesz iść do pracy i zostawić samych w domu ,bo to bez sensu (co chodzi o młodsze dzieci ),chyba że dwoisz się i troisz mając swoją firmę i pracujesz z domu 🙂

No dobrze ,to ja POŚLE JE DO SZKOŁY PRZYJAZNEJ. OK ,ale to nie jest już edukacja domowa.

I teraz tak.

Moim zdaniem jeśli chcecie zabrać dziecko ze nieodpowiedniej dla Waszego dziecka szkoły ,ale

nie macie czasu dla swojego dziecka w ED

macie czas ,ale NIE POTRAFICIE pokazywać mu świata i jesteście tego świadomi ,staracie się ,ale denerwujecie i krzyczycie .

jeśli Wasze dziecko chce odejść z nieodpowiedniej placówki uwielbia inne dzieci i nie może bez nich funkcjonować.Jest wśród nich szczęśliwy i chce z nimi być codziennie.

Nie lubicie ludzi ,nie możecie wypuścić dziecka do przyjaciół na podwórko

I pewnie jeszcze kilka powodów by się znalazło

zamiast EDUKACJI DOMOWEJ zapiszcie swoje dziecko do PRZYJAZNEJ SZKOŁY STACJONARNIE.

Postarajcie się znaleźć taką szkołę,która ma swój ogród .

Już teraz mogę Wam powiedzieć ,że gdybyśmy mieli do tego warunki ,nasze dzieci byłaby ,a szczególnie JULA ,młodsze dzieci, które potrzebują do życia innych dzieci ,byłaby już w leśnej szkole lub takiej, która ma swój teren i bardzo dużo spędzają czasu na dworze ,kreatywnie.

To byłby nasz wybór

,nie EDUKACJA DOMOWA . 

Dlaczego ? Mimo,że Jula bardzo dużo czasu szczególnie od wiosny spędza z dziećmi to wydaje mi się ,że w takiej szkole funkcjonowałaby najlepiej ,ale nie mogę być tego pewna ,bo nigdy tego nie sprawdziliśmy . Co chodzi o Wiktora myślę,że on wolałby zostać w domu – może rozwinę to przy innej okazji.

ale nie stać nas na to ,dlatego staram się jak mogę ,żeby miło nam było tu gdzie jesteśmy ,

bo oboje lepiej rozwijają się teraz ,niż jak chodzili do Państwowej szkoły ,przedszkola itp.

Tylko co z tego ,z tą szkołą przyjazną jak dzieciaki i tak muszą siedzieć w domu

przez PANDEMIĘ.

CZY EDUKACJA DOMOWA MA WADY ? WSZYSTKO MA WADY .

Jeżeli Twoje dziecko kocha ludzi i chce mieć z nimi cały czas kontakt za Ty nie możesz mu tego zapewnić

 to jest to wadą dla Was. 

Każdy jest inny i dla każdego wadą i zaletą jest co innego.

Rozwiązywanie problemów , spotykanie się z przeciwnościami losu.

Jeśli twoje dziecko potrzebuje kontaktu z innymi dziećmi,bo wcale nie musi potrzebować go cały czas.  Każde dziecko ma prawo mieć wybór . To spotykając się z innymi ludźmi ,innymi dziećmi będzie musiało podejmować decyzje ,nie potrzebuje do tego szkoły tej dobrej czy tej złej.  Mój syn nie ma potrzeby spotykania się często z dzieciakami,a to on jest pierwszy do np.  obrony kogoś lub siebie.

Jula jest hop do przodu

 ,dużo dzieci w okół siebie,ciągle gdzieś na kominki chce chodzić ,czy na podwórko ,a paraliżuje ją strach i jak komuś dzieje się krzywda,ciężko jej również obronić siebie .

Kochani każdy komu zależy na tym ,żeby jego dziecko miało w życiu dobrze

,żyło zgodnie ze sobą ,potrafiło sobie poradzić w życiu i było dobrym człowiekiem ,znajdzie najlepsze rozwiązanie dla swojej rodziny .

Bądźcie specjalistami od swoich dzieci ,od swojego męża ,nie od kogoś.

Nawet nie wyobrażacię sobie jak mało wiecie o ludziach z internetu. O ludziach z których spotykacie przypadkiem . Bądźcie wyrozumiali i pomagajcie sobie wzajemnie.

Pozdrawiam Was serdecznie ♥️

PRZETRWAĆ BURZĘ – Jak pomóc dziecku ,gdy jego rodzina przeżywa kryzys

Tytuł : Przetrwać Burzę – Jak pomóc dziecku,gdy jego rodzina przeżywa kryzys?

Autor : Elżbieta Zubrzycka

Ilustracje : Katarzyna Bukiert

Wydawnictwo : https://www.gwp.pl/dla-dzieci.html

Jeśli często do mnie zaglądajcie to wiecie ,że pokazuje wartościowe książki m.in takie ,które są wspaniałymi narzędziami do pomocy wprowadzenia do Waszej rodziny ważnych tematów i uporania się z nimi.

Nową pozycję można zawsze podłożyć dziecku na stolik ,na poduszkę ,ławeczkę w widocznym dla niego miejscu ,żeby nie czuło presji ,a zainteresowało się tematem. Tyczy się to wszystkich ludzi tych mniejszych i tych większych ,a także dorosłych .

Ta publikacja jest podzielona na dwie części . Jedna jest dla dorosłych, a druga dla naszych pociech.  Co daje nam jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa.

Przedstawione historię zostały opracowane na faktach.

Małgosia to urocza dziewczynka, której cały świat wywraca się do góry nogami. Pewnego dnia jej rodzice decydują się na rozwód co zazwyczaj w oczach dzieci jest porównywalne z końcem świata. Małgosia nie rozumie, co dzieje się w jej rodzinie,  nie wie, jak teraz będzie wyglądało jej dotychczasowe życie.

Przestraszona, pełna obaw i rozterek próbuje znaleźć sposób na poradzenie sobie z bardzo przykrym problemem.

To właśnie na podstawie jej historii dr Elżbieta Zubrzycka pokazuje wyzwania, z jakimi zmagają się dzieci gdy w rodzinie pojawia się jakaś tragedia.

W każdym rozdziale poznajemy kolejne przygody dziewczynki.

Książka łączy w sobie opowiadanie z poradnikiem. Poznajemy losy i historie Małgosi, a tym samym otrzymujemy zestaw wskazówek czy ćwiczeń,które pomagają dzieciom odnaleźć się w trudnych sytuacjach.

Autorka tłumaczy, dlaczego na sytuacje ,które dotykają nas najbardziej reagujemy w jeden ten sam sposób. Proponuje alternatywy dla zachować ,które nie przynoszą ze sobą nic dobrego i uczy radzenia sobie z emocjami.

To poradnik,który zawiera całe mnóstwo praktycznych i konkretnych porad, dzięki którym wspólne przejście przez kryzys staje się poukładanymi klockami i jasnym drogowskazem.

Wiedza i autorytet dr Elżbiety Zubrzyckiej jako psychologa i matki jest ogromna. Ta zjawiskowa kobieta doskonale zdaje sobie sprawę z wyzwań, z jakimi mierzą się najmłodsi podczas kryzysów.

Oprócz tych wszystkich jakże ważnych treści muszę wspomnieć o idealnych ilustracjach ,które wyrażają wszystko co zawarte jest w tej publikacji.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

Polecam i zapraszam serdecznie ♥️

WIELKIE WSTRĘTNE KŁAMSTWO

Tytuł : Wielkie wstrętne kłamstwo

Autor : Thierry Robberecht

Tłumaczenie: Natalia Mętrak – Ruda

Ilustracje :Estelle Meens

Wydawnictwo : https://esteri.pl/

Witam kochani ♥️

Emocje towarzyszą nam każdego dnia, a problemy w ich zrozumieniu mają często przykre konsekwencje. Szczególnie dzieciom nie jest łatwo je oswoić i zaakceptować, dlatego warto sięgać po książki, które jak na dłoni pokazują życiowe prawdy, rozterki, zawirowania i relacje.

Książka , którą chce Wam pokazać ma za zadanie uzmysłowić najmłodszym jak bardzo kłamstwo może oddziaływać na nas w codziennym życiu.

Dzieci bawią się w ogrodzie u siebie przed domem, Łukasz – bo tak ma na imię jeden z bohaterów ,gra w piłkę . Jego młodsza siostra jest razem z nim ,w pewnym momencie chłopiec wybija okno ,które roztrzaskuje się w drobny mak.

Z domu wybiega tata i pyta co się stało …

Łukasz jak to dziecko możemy już się domyśleć ,że winę zrzucił na młodszą siostrę,która nie została nawet dopuszczona do słowa.

A teraz UWAGA to co mi się nie podoba w tej pozycji to fakt ,że dziewczynka… omijając karę , została pozbawiona przez najbliższe dni deseru …. Eleonora , bo tak ma na imię młodszą siostra chłopca bardzo cierpi z tego powodu ,a jej brat z dnia na dzień z tego powodu czuje się co raz gorzej.

Jeśli chcecie przybliżyć swoim pociechą pojęcie kłamstwa i pokazać im na czym polega oraz jakie można ponieść konsekwencje to właśnie dzięki tej publikacji,która posiada małą ilości testu oraz piękne ilustracje uda Wam się to zrobić ♥️

To początek przygody z uczuciami jakimi będą borykać się małe dzieci ,a Wy będziecie towarzyszyć im w tej podróży.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

Polecam i serdecznie pozdrawiam ♥️

Wiek  3 plus.

SELF -REGULATION – SZKOLNE WYZWANIA.OPOWIEŚCI DLA DZIECI O TYM, JAK DZIAŁAĆ, GDY EMOCJE BIORĄ GÓRĘ

Tytuł : Self -Regulation – szkolne wyzwania

Autor : Agnieszka Stążka Gawrysiak

Ilustracje : Anna Teodorczyk

Wydawnictwo : https://www.wydawnictwoznak.pl/wydarzenia/wydawnictwo/znak-emotikon

Kochani !

Sprawa jest prosta . Jeśli potrzebujecie… O przepraszam pozwolę sobie zaryzykować i stwierdzić ,że napewno potrzebujecie (bo każdy z nas potrzebuje ) wsparcia dla siebie i swoich dzieci dobrze trafiliście !

Ja nie bardzo potrafię oszukiwać 🙂 zresztą jak nasz syn 🙂 w przeciwieństwie do męża i córki 🙂 Cooo ?  Nieee ! Ja nic nie powiedziałam. Wróćmy do meritum sprawy 🙂

  Chciałam powiedzieć ,że jeżeli mówię Wam ,że jakaś książka powinna znaleźć się w każdej biblioteczce ,to znaczy że tak jest . To właśnie jest taka publikacja . Publikacja,która pozwoli Wam lepiej zrozumieć siebie i swoje dzieci.

Agnieszka Stążka-Gawrysiak to twórczyni bloga https://dylematki.pl/

Jest absolutnie profesjonalnym coachem, który poprzez szkolenia, warsztaty, ale także blog, wspiera „wrażliwe osoby na drodze do życia nieobciążonego nadmiernym stresem i złością. Brzmi profesjonalne ? Jest profesjonalnie ♥️

Jeżeli jeszcze nie spotkaliście się z twierdzeniem ,że nie ma niegrzecznych dzieci, a wszelkie „niewłaściwe” zachowania wynikają z nadmiernego stresu. Zachowania, które poznając ich źródło ,jesteśmy w stanie wyregulować – to tutaj spotkacie się z pewnością.

Zachęcam Was również do skorzystania z wcześniejszej publikacji ,kierowanej do młodszych dzieci oraz ich rodziców 🙂

Pokarze Wam jedną z sytuacji z tamtej książki , żebyście mogli zobaczyć o co chodzi .

Scenki są z udziałem trzyletniej Lenki i jej sześcioletniego brata Kuby.

-Chcę pić! – mówi słabym głosem Lenka i odkłada kanapkę na talerz.

-Prosisz o picie? Już się robi! – odpowiada wesoło tata. Wstaje od stołu, idzie do kuchni i po chwili wraca z zielonym kubkiem pełnym wody. – Proszę bardzo: zielony, twój ulubiony!

-Ja nie chcę zielonego! Ja chcę różowy! – jęczy Lenka.

-To dla ciebie bardzo ważne? – upewnia się tata.

-Tak. Okropnie ważne…

-Skoro tak, to dostaniesz różowy – odpowiada uroczystym głosem tata. Idzie do kuchni po różowy kubek, po czym przelewa wodę z zielonego kubka do różowego.

-Nieeeee!!! – Lenka wydaje z siebie wściekły ryk. – Nie, nie, nie, nie, nie! – Dziewczynka raz po raz uderza piąstkami w stół.

Jak się domyślacie tata nie jest zadowolony z takiego obrotu sytuacji, traci cierpliwość – ale wtedy do akcji wkracza mama:

– Chciałaś nową wodę? Nie z zielonego kubka?

-Tak! – Lenka szlocha. – Nie będę piła wody! Już nigdy!

Tata przewraca oczami i zajmuje swoje miejsce przy stole. Mama siada na podłodze obok Lenki i mówi do niej bardzo powoli i łagodnie:

-Widzę, że jest ci bardzo źle, córeczko. Jesteś chyba smutna i zawiedziona? Chciałaś różowy kubek i nową wodę.

Lenka nadal płacze, ale zaczyna słuchać. Mama delikatnie masuje plecki dziewczynki, która powoli się uspokaja.

-Co możemy zrobić, żeby było ci trochę lepiej? – pyta mama.

Przytul! – mówi Lenka. Wstaje i rzuca się w ramiona mamy.

Po chwili Lenka, całkiem spokojna, puszcza mamę. Sięga po kubek i pije. Już nie ma dla niej znaczenia, czy to nowa woda, czy woda przelana z zielonego kubka.

Kiedy dziewczynka idzie spać, w kuchni zostaje tata z Kubą – starszym bratem Lenki:

Dlaczego ona tak się zachowuje? – pyta Kuba. – Ciocia Zosia wczoraj na placu zabaw mówiła, że Lenka jest niegrzeczna.

-Sądzę, że nie ma niegrzecznych dzieci. Są tylko dzieci, którym skończyło się paliwo i nie mają siły zachowywać się właściwie – odpowiada tata.

-Paliwo? – Kuba się dziwi. – Nie jesteśmy przecież samochodami!

-Nie jesteśmy, ale tak jak samochody potrzebujemy czegoś, co daje nam energię. Dla samochodów tym czymś jest paliwo, a dla ludzi… Jak myślisz, co to takiego?

-Jedzenie i picie? – zgaduje Kuba.

-Dokładnie tak! A czego jeszcze potrzebujemy, żeby sprawnie działać?

-Hmm… Nie wiem. – Kuba zamyśla się.

-A kiedy czujesz się źle? – pyta tata.

-Kiedy jestem chory. Kiedy się zdenerwuję albo jestem smutny. Kiedy jest dużo dzieci i głośno krzyczą. Kiedy moi koledzy się kłócą. No i kiedy jestem niewyspany.

-Widzisz, synu, w każdej takiej sytuacji zużywa się twoja energia, podobnie jak samochód spala paliwo. Zwykle chcemy postępować tak, żeby nie sprawić komuś przykrości. Ale kiedy mamy bardzo mało energii, możemy zachowywać się inaczej, niż byśmy chcieli. Lenka była bardzo zmęczona i mało dziś zjadła, to dlatego tak gwałtownie zareagowała. Umie przecież poprosić o nową wodę, ale teraz nie była w stanie. Jej bak był prawie pusty.

Autorka pokazuje nam jak postępować w przypadku, kiedy dziecko traci kontrolę nad swoimi emocjami.

To ogromna pomoc nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci ♥️ , które uczą się rozpoznawać i nazywać swoje stany emocjonalne dowiadując się z czego one wynikają.

Dorośli zyskują wiedzę na temat obszarów stresu i samoregulacji oraz jak wykorzystywać wartościową metodę (przedstawioną w książce) w codziennym życiu.

W sekcji dla dorosłych mamy mnóstwo cennych wskazówek i odniesień do każdej z historii . Po przeczytaniu jej z dzieckiem ,możecie przeczytać swoją część i porozmawiać z podopiecznymi na dany interesujący Was temat.

Jestem pewna ,że propozycja , którą Wam przedstawiam ułatwi Waszą komunikację z dziećmi, pozwoli wychować je na świadomych dorosłych, którzy potrafią rozpoznawać swoje stresory i w odpowiednim momencie je regulować.

Tutaj w pozycji dla starszych dzieci tematy są już na miarę szkolnych problemów.

Opowiadają o powszechnych trudnościach takich jak:

organizacja zdalnej nauki w czasie pandemii

odreagowywanie emocji po powrocie ze szkoły

niska samoocena i niechęć do odrabiania prac domowych

 dokuczanie ze strony rówieśników

silne emocje i zmiana zachowania związana z graniem w gry komputerowe.

Ramki dla dorosłych mające kilka dobrych stron   pozwalają zrozumieć trudności dziecka i wesprzeć je tak, aby radziło sobie coraz lepiej i rozwijało zdolność do samoregulacji, czyli przywracania równowagi w obliczu stresorów. Treść ramek powstała we współpracy z dr Jagodą Sikorą, psychologiem dziecięcym i facylitatorką podejścia Self-Reg.

Książka ma twardą okładkę , dobrej jakości papier i piękne pachnie nowością 🙂

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

Serdecznie zapraszam i polecam ♥️

Wiek 6 plus .