SEKRETNE ŻYCIE STRUPKÓW

Tytuł : Sekretne Życie Strupków

Autor : Ariadna Garcia Turon

Przełożyła : Karolina Jaszecka

Ilustracje : Mariona Tolosa Sistere

Wydawnictwo : https://wydawnictwo-debit.pl/

No proszę!

Tego to ja się nie spodziewałam!

Czy Wy sobie wyobrażacie, jaka historia kryje się za każdym strupkiem goszczącym na niejednym kolanie naszego dziecka?

A ile płaczu i lamentów?!

Pamiętam jak byłam z tatą na działce u cioci i jechaliśmy na rowerze. Wywróciłam się jak długa.

Od tamtej pory mam żwir w kolanie.

Za ch. l. r. nie dałam sobie go umyć.

Jak wróciliśmy do domu mama się autentycznie załamała,ale cóż było poradzić?

Eeee spokojnie!

Moje kolano nigdy nie przeszkodziło mi w życiu i mało kto zwrócił na nie uwagę.

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam książkę, która powinna zaciekawić każde dziecko.

Sam tytuł sprawia, że robi mi się ciepło na sercu.

„CZĘŚĆ JESTEM URAZ!

Podwórko jest moim ulubionym miejscem. Wpadliśmy tu dzisiaj z kumplami, żeby pobawić się z dziećmi.” (…)

Uroczy!

Wszyscy na niego czekamy!

Publikacja opiera się głównie na fantastycznych ilustracjach i schematach.

Ma wprowadzić naszych podopiecznych w świat m. in płytek krwi

krwinek białych

krwinek czerwonych

osocza

” Płytki krwi pokrywają ranę, tworząc po zaschnięciu naturalny” korek”. który tamuje krew. „(…)

W katalogu urazów znajdziecie jak wiele z nich może się przydarzyć,jak wyglądają i w jaki sposób powstają m.in

Otarcia

Skaleczenia

Ukłucia

Ukąszenia –

Przyznać się! Kto nazywał wszystkie rany

MEDALAMI ODWAGI?

” Skóra swędzi i puchnie, kiedy ukąsi nas komar albo ugryzie kleszcz, czyli owady, które mają w swojej ślinie drażniącą substancje. Nasz organizm reaguje podobnie na poparzenie pokrzywą.”

Pierwsza pomoc w przypadku zranienia wyjaśniona jest w punktach. Daje to dziecku jasne rzeczowe informacje.

Chcecie dowiedzieć się dlaczego siniak przybiera różne kolory?

Koniecznie zajrzyjcie do

” Sekretnego życia Strupków „

1. CZERWONY

Uderzasz się? Naczynia krwionośne pękają, krew zbiera się pod skórą.

5. ŻOŁTY

Kiedy żelazo z czerwonych krwinek rozłoży się prawie całkowicie, zamienia się w bilirubinę – żółtą ciecz, która nadaje siniakowi żółtą barwę.

A może zainteresuje Was materiał na temat pobierania krwi?

QUIZ dotyczący naszej nabytej wiedzy?

Proszę bardzo!

Książka skrywa w sobie o wiele więcej zakamarków i tematów.

Jest doskonałym narzędziem do wprowadzenia dziecka w wiele zagadnień, o których można rozmawiać godzinami.

UWAGA!

Po tej pozycji nasze wiercipołki, chłopcy jak i dziewczynki mogą postanowić zostać :

LEKARZEM

WETERYNARZEM

RATOWNIKIEM

PIELĘGNIARZEM

Oj i jeszcze coś by się znalazło!

Świetna, dużego formatu propozycja z dobrze osadzoną wiedzą, mnóstwem kolorów,trafnymi ilustracjami i zjawiskową okładką.

Posiada w swojej serii jeszcze dwa inne ciekawe tytuły :

„Sekretne Życie Smarków”

„Sekretne Życie Wirusów”

Dzieciaki kochają takie smaczki!

Warto się zainteresować.

Wiek 3 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Pozdrawiam i serdecznie zapraszam ❤️

TARMOSIA

Tytuł : Tarmosia

Autor : Tomasz Samojlik

Ilustracje : Ania Grzyb

Wydawnictwo : http://wydawnictwoagora.pl/tag/dla-dzieci/

Kochani!

Tarmosia jest wspaniałym rezolutnym młodym zwierzątkiem, które skradło serce naszej rodzinie.

Mało tego! Mój mąż śmiał się zza winkla niejednokrotnie co daje dużą rekomendacje 🙂

To już kolejna opowieść z serii o zwierzętach, które dzieci tak darzą sympatią.

Historia naszych leśnych przyjaciół jest wypełniona po brzegi życiowymi rodzinnymi potyczkami. Zawiera ogrom wartości i wciąga do ostatniej linijki.

„Tarmosia otworzyła oczy. Serce biło jej szybko. Coś wyrwało ją ze snu. Tylko co? Na dnie nory było ciepło i ciemno, obok leżeli spokojnie mama i tata, a nieco dalej, u wylotu jednego z korytarzy, spał dziadek. Nie licząc ich posapywania, było cicho.” (…)

Nasza bohaterka była pewna, że coś słyszy, ale odpychała od siebie tą myśl, na dodatek poczuła lekkie trzęsienie ziemi.

Doszła do wniosku, że nie jest w stanie zasnąć w takich warunkach i wyswobodziła się z uścisku mięciutkiej mamy. 

Wyszła na zewnątrz. Chłodne powietrzne nie wskazywało jeszcze na pobudkę. Usłyszała kolejne niepokojące grzmoty. Przestraszona cofnęła się do bezpiecznej Borsuczej nory.

Budząc się po nocy wypełnionej koszmarami napotkała na wyjściu futrzastą kule, której nie dało się przesunąć.

Tarmosia była zmuszona do użycia ostatecznej broni –  zębów.

Jesteście ciekawi kto okazał się intruzem i kogo pogryzło młode zwierzątko?

-„Alarm! Atakują! Gryzą! Napadają!

Borsuczka natychmiast puściła ogonek i odsunęła się dyskretnie pod ścianę nory. W tym czasie mama i tata budzili się sapiąc z irytacją.

-Co się… – wymruczała mama, wstając ciężko z dna nory. Tarmosia zauważyła, że mama zrobiła się przez zimę strasznie pękata. (…)

Po kilku złożonych zdaniach w stronę Bogu winnemu dziadkowi i opanowaniu sytuacji przez Tarmosie. Ojciec z córką wyszli z nory gdzie małej Borsuczce została przedstawiona najstarsza część ich nory.

Tarmosia dowiedziała się, że Borsuki mają tradycje i pamiętają o swoich przodkach.

Dzięki temu nie boją się duchów w przeciwieństwie do Wilków, które boją się ich nadzwyczajnie. Szczególnie tych łani, które zjadły.

Historia naszej bohaterki pociąga za sobą łańcuszek zdarzeń.

Spotkamy się tutaj z ogromną empatią ze strony leśnego zwierzątka. Wyrozumiałość na krzywdę innych i dużą dozę cierpliwości.

Tarmosia jest waleczna, odważna i bierze sprawy w swojej ręce kiedy inni tracą już nadzieję.

Wykazuje się ogromnym sprytem i stawia wszystko na jedną kartę.

Oprócz mnóstwa wartościowych uczuć jakie reprezentuje.

Spotkacie się tu z wątkiem – teść na dodatek przyszywany i zięć. Mamusia nie zostaje w tyle, a elokwentny lis… poddaję nas ciekawej lekcji wymowy.

(…) „Może tego nie wiesz, ale Borsuki tak długo nie muszą pić, jak długo żywią się dżdżownicami. Zmarnujesz soki, będzie Cię suszyło!

– To pójdę się napić do rzeki – parsknęła Tarmosia.

– Nie dyskutuj ze mną, panie dziejku! – zdenerwował się dziadek. – Jestem tu najstarszy! Czy ty w ogóle wiesz, ile ja mam lat?

– Osiemdziesiąt cztery – westchnął tata z drugiego krańca polany, przełykając ostatnią znalezioną dżdżownicę. – I coś czuję, że więcej nie będzie! „(…)

Decyzję, którymi na co dzień kieruje głowa rodziny na równi z szyją zwaną mamą i co się okazuje w chwili kryzysowej również Tarmosią. Pozwalają zobaczyć nam jak bardzo jesteśmy uparci i omylni w swoich przekonaniach.

Mimo odmiennego gatunku działanie wspólnie może NAWET uratować życie nie jednemu stworzeniu na świecie.

Martwi mnie jeszcze jeden wątek, który jest bardzo ważny.

W coraz większej puli książek uświadamiane jest nam jak bardzo niszczymy naszą przyrodę i to co najpiękniejsze. Budujemy drogi przez środek lasu, wycinamy drzewa, śmiecimy, zabijamy zagrożone gatunki zwierząt.

Człowiek – najgorsze co mogło spotkać świat.

Dobrze, że nie wszyscy są tak ograniczeni i prości.

Piękna wartościowa książka, która przedstawia problemy życia codziennego nie jednego człowieka na ziemi!

Wzrusza, napawa dumą i daje nadzieję na  pokolenie, które zmieni świat.

Cudowna okładka, którą cały czas chce się dotykać. Bardzo dobrej jakości papier i świetne ilustracje.

Pozycja, która będzie jeździła z Waszymi dziećmi długo w podróżnym plecaku.

Tomasz Samojilik

polski biolog i popularyzator przyrody oraz rysownik i twórca komiksów Po ukończeniu studiów w Lublinie, w 2002 podjął pracę w Zakładzie Badania Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. W 2007 roku uzyskał stopień doktora nauk biologicznych na Uniwersytecie Jagiellońskim(…)

Ania Grzyb

jest graficzką i ilustratorką. W Częstochowie nie tylko się urodziła, ale tu również mieszka (z małymi przerwami) przez większość życia. Zwierzęta są jej szczególnie bliskie. Sama ma dwa “szalone” (jak mówi) koty: Rysia i Furię.(…)

Wiek 5 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Zapraszam i serdecznie polecam ❤️

OWOCOWE EMOCJE CZYLI JAK SIĘ CZUJESZ W SWOJEJ SKÓRZE?

Tytuł : Owocowe emocję czyli jak się czujesz w swojej skórze?

Autor : Saxton Freymann & Joost Elffers

Tłumaczenie : Katarzyna Huzar – Czub

Wydawnictwo : https://babaryba.pl/

Powiem Wam szczerze, że na początku przestraszyłam się tej książki 🙂

Szybko ją zamknęłam i odłożyłam.

Od razu przesadzam! Wcale nie przesadzam!

Dobrze już dobrze, to tylko owoceeee i warzywaaaaa. Spokojnie, oddychaj.

Wierzcie lub nie, ale pozycja, którą mam Wam dzisiaj do przedstawienia jest z pewnością oryginalna i intryguje.

Jestem pewna, że znajdzie się duża grupa dzieci, która padnie ze śmiechu.

Nawet znam taką jedną,ale obawiam się, że znajdzie się również grupa dzieci, którym może się to nie spodobać.

Dlatego pamiętajcie, żeby dobierać książki podług swojej rodziny, biorąc pod uwagę preferencje każdego malucha.

Publikacja ma za zadanie m. in przedstawić uczucia jakie wyrażamy poprzez swój wyraz twarzy.

Jak się wtedy czujemy.

Wiecie cooo? Jak tak ją teraz oglądam i się bardziej wpatruję to książka jest naprawdę urocza w swojej zabawności i straszności ❤️

Plączę się i miotam…

🍊 „Czy emocję swoje znasz? Co wyraża twoja twarz?

🍋” Może do paczki dziś nie pasujesz? Każdy się czasem tak właśnie czuje „

🌶️” Mówisz, że kochasz, czy raczej nie? A kogo kochasz? Ten ktoś już wie?

Ważne przesłanie, pyszne owoce i warzywa. Kolorowa oprawa i mnóstwo zabawy.

Kto wie… może właśnie w Twoim domu te witaminy zostaną przyjaciółmi Waszych dzieci?

I to na ich przykładzie będziecie się również uczyć mówić i poznawać naszych soczystych przyjaciół? 

„W poszukiwaniu najbardziej ekspresyjnych owoców i warzyw przeszukaliśmy wszystkie warzywniaki w Nowym Jorku. Znalezione okazy rzeźbiliśmy…” (…)

Ale, ale wszystkiego Wam nie zdradzę 🙂 Jeśli chcecie wiedzieć jak powstali, bohaterzy książki musicie zajrzeć na jej ostanie strony!

Wiek 2 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Pozdrawiam i serdecznie zapraszam ❤️

TATAX I INNE HISTORYJKI O TATUSIACH

Tytuł : Tatax i inne historyjki o tatusiach

Autor : Barbara Stenka

Ilustracje : Artur Nowicki

Wydawnictwo : https://wydawnictwobis.com.pl/

Ciekawa jestem czy wy również macie takie zdanie, że książek w których bohaterem jest tata znajduje się na rynku bardzo mało.

Z łatwością możnaby je pewnie zliczyć „na palcach jednej ręki”

Nasze społeczeństwo wyparło role ojca jako ważną kwestię,a my staramy się to powoli naprawiać. 

Książka, którą chciałabym wam dzisiaj przedstawić jest tego namacalnym dowodem.

Spotkacie się tu z ciekawymi historiami, które pomogą dzieciom dostrzec męska stronę rodzicielstwa.

To jaka niesłychana więź rodzi się miedzy ojcem, a córką czy synem w czasie wspólnych samodzielnych chwil jest nie do opisania.

„Prawdziwy bohater czasami wcale nie wygląda jak bohater. Nie ma ogromnych mięśni i złotej peleryny. Słabiutko u niego ze zdolnościami magicznymi i umiejętnością fruwania. Nie mieszka w królewskiej posiadłościach ani w kosmicznej kapsule. Czasami nawet porządnych pompek zrobić nie umie! (…)

Myślicie, że to problem?!

Uwierzcie, że na świecie bywają większe. Siedzimy w nich od ponad roku i końca nie widać. 

Publikacja zawiera dziewięć różnych opowieści o przygodach dzieci z ojcami.

Nie ma w nich mam.

Jak to Autorka na końcu ujęła są na urlopie 🙂

Każdy rodzic potrzebuje samotności, nawet jeśli uważa, że jest inaczej! Chcecie wiedzieć z czym tu się spotkacie?

Na pewno z ogromną dawką humoru.

Z wielkim groźnym tatusiem, który ciągle terroryzuje swoją córkę – przynajmniej tak uważają dzieci ze szkoły.

Z ojcem kolekcjonerem nocników i niesamowitym dowartościowaniem swojego ukochanego dziecka, któremu brakuje wiary w swoje możliwości.

Z bohaterem każdego dnia, który na zabawę ma tysiące pomysłowe w minutę, jednocześnie zdaniem sąsiadki dochodzi do zamęczania biednego rodzica.

Mało?

Jest więcej!

Zepsuta winda i wielka chęć pomocy z dwójką małych dzieci.

Gapiostwo

Pies – wielki przyjaciel i obowiązek

I kilka innych wartościowych lekkich opowiadań.

Zgrabne rysunkowe Ilustracje, piękna błyszcząca okładka, którą mam ochotę cały czas dotykać, dobrej jakości papier i czerwona przyczepiona do książki praktyczna zakładka.

To wszystko daje tatusiową pozycje, z którą z przyjemnością spędzicie miło czas.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Serdecznie polecam i zapraszam ❤️

A NIECH TO GĘŚ KOPNIE

Tytuł : A niech to Gęś kopnie

Autor : Marta Guśniowska

Ilustracje : Robert Romanowicz

Wydawnictwo : https://tashka.pl/

Myślicie, że już nic nie zaskoczy was w książce?

Oj to się mylicie!

Powiem wam szczerze, że nie spodziewałam się takich emocji. Pozycja totalnie mnie zaskoczyła.

Na początku obawiałam się, że książka będzie za mocna ze względu na myśli samobójcze Gęsi, ale myliłam się.

Chciałabym przedstawić wam dzisiaj propozycje, która jest zupełnie inna niż wszystkie w swoim gatunku.

O ile znacie publikacje dla „dzieci”, które mówią o zgubionym sensie i braku chęci do życia.

Pragniecie , żeby wasze pociechy dostrzegły m.in jak ważne jest nasze istnienie i przyjaciele w sposób  subtelny, komiczny, ale dobitny to zapraszam.

„Gęś, jaka jest, każdy widzi : zwykle domowa, bo gęsi to wielkie domatorki. Szalenie cenią sobie ciepło domowych pieleszy i wieczory spędzane na kanapie z książką i miseczką parującej owsianki” Często bywają dość tłuste. bo od spacerów na świeżym powietrzu wolą obfite kolacje. „(…)

Nasza bohaterka jest jednak inna niż wszystkie.

Chuda

Z nietypowym charakterem

Jak i depresją – pojęcie jest wyjaśnione przez autora.

Uwielbiała pisać wiersze.

Ale czym?

Niczym innym jak piórem wyrwanym z własnego kupereczka, bo kuprem tego nazwać nie można było.

No dobrze, wszystko fajnie i co dalej?

Dalej, to pewnej nocy w kurniku pojawił się lis, który juz zmierzał w kierunku grzędy.

Gęś widząc nowego gościa zaplanowała, że najlepiej będzie zemdleć, ale na zawołanie to nie jest przecież takie proste!

Wzięła więc miotłę, wycelowała nią w Lisa i

(…) „- Stać! I łapy do góry! Bo Ci przestrzelę ten twój długi postrzępiony, merdający, wyliniały, sfilcowany… (…)

Spokoooojnieeee!

Na szczęście Gęś umiała się zachować, chooooociaaaż miała w rękawie schowanych jeszcze sporo epitetów.

Pan Lis zignorował naszą bohaterkę,która postanowiła spróbować planu nr 2.

Uwaga!

Możliwe tarzanie się po podłodze ze śmiechu!

(…) „- Chyba nie zrozumiał – powiedziała Gęś sama do siebie. – To może inaczej : do you speak gęsisz? – spytała z angielska, lecz odpowiedzi nie było. – Swinisz? – dopytywała uparcie. – Kurzysz? – nadal nic. – Chyba nie kurzy… – stwierdziła z uznaniem. – I bardzo dobrze, bo to niezdrowe na płuca! „(…)

Nieproszony gość wybrał sobie z kurnika najtłustszą kurę, która była tak dorodna, że jak tylko próbował ją podnieść od razu go całego przygniatała. Tak, że nie mógł oddychać.

Lis zdenerwował się na ciągle komentującego ptaka i zagroził, że zaraz ją pożre.

Jak możecie pamiętać nasza chudzinka miała depresję i pomyślała, że może nie byłby to taki głupi pomysł.

Stwierdziła , że i tak nikt jej nie lubi, jest brzydka, chuda i wielu słów nie rozumie!

Zaszantażowała , że jeśli jej nie zje zacznie krzyczeć i pobudzi wszystkich mieszkańców kurnika.

Gęś nie była apetyczna,ale wyjścia nie było .

W momencie niesienia ukradzionej kury lis wdepnął na piszczącą piłeczkę psa gospodarzy i stało się to co nieuniknione.

Wszyscy zerwali się jak opętani. Rudzielec uciekł, a za nim ruszyła nasza Gęś.

Po perypetiach związanych z ustaleniem kto ma kogo zjeść i kiedy. Nasi bohaterzy ruszyli na kolację w podróż do…

A tego to wam już nie zdradzę.

Czy muszę wspominać kto ma być tym posiłkiem?

Kochani!

Ja jestem zdumiona lekkością pióra Autorki w tak ciężkich tematach.

Publikacja jest wspaniała i nadzwyczaj wartościowa. Niesie ze sobą mnóstwo uczuć i przemyśleń.  

Poszukiwanie na równo sensu życia, a zmierzanie w paszcze lwa. Co ciekawe budując w tym samym czasie ogromną ukrytą przyjaźń, a może już miłość…?! 

Często nam się wydaje, że z dziećmi nie trzeba rozmawiać na trudne i ważne tematy. To jednak nie jest prawda.

Byłam kiedyś z synem w takiej sytuacji, że nie interesował się pewną sferą zagadnień.

Zapytałam psychologa jakie tematy dziecko powinno mieć opanowane w pewnym kluczowym wieku…

Dostałam całą listę, która zresztą została opublikowana przez specjalistę na głównym fanpage.

Jestem zdania, że czasami trzeba samemu  wprowadzić pewne standardy, z którymi spotka się na swojej drodze. Choćby nie wiem jak je unikał.

Seria prostokątnych propozycji od Wydawnictwa Tashka oczarowało naszą rodzinę i mamy zamiar przeczytać i przedstawić wam je wszystkie.

Omijając całą wartość tekstu. Ilustracje są wspaniałe i można patrzeć na nie godzinami. Nietypowy format. Piękna okładka. Dobrej jakości papier. Dla nas obowiązkowe w biblioteczce.

Wiek 6 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Pozdrawiam i serdecznie zapraszam ❤️

AKCEPTUJE CO CZUJĘ. Przyjaźń – jak się zaprzyjaźnić i przyjaźnić & Kłócimy się, godzimy się

Tytuł : Akceptuje, co czuję

Przyjaźń – jak się zaprzyjaźnić i przyjaźnić

&

Kłócimy się, godzimy się 

Autor : Isabelle Filliozat  & Margot Fried Filliozat & Violene Riefolo

Tłumaczenie : Anna Wolna

Ilustracje : Eric Veille & Clotka

Wydawnictwo : https://harpercollins.pl/aktualnosci_harperkids.html

Jestem dumna, że pojawiają się na świecie książki,zadania, które pomogą dzieciom zrozumieć uczucia kłębiące się w ich serduszkach i głowie.

Nie jest to proste dla nas, a co dopiero dla dziecka gdy doznajemy przykrości, złości czy odrzucenia.

Pierwsze przyjaźnie, kłótnie, miłości, to ważny czas w życiu naszych pociech.

Cudownie jak jest możliwość omówienia i przepracowania tego co najważniejsze z kimś bliskim.

—> Przy bardzo pomocnych i rzeczowych pozycjach .

Już dawno nie widziałam tak wartościowego zeszytu ćwiczeń,a może zaryzykuje stwierdzenie, że nigdy moje oczy nie ujrzały tak wspaniale opracowanych zadań. 

Moja córka kilkanaście dni temu zderzyła się ze smutną rzeczywistością i straciła przyjaciółkę z dnia na dzień.

Tak po prostu.

Dziewczynka na coś się obraziła ( zresztą robiła to co chwilę) i przestała odzywać się do Juli.

W tym samym czasie jej dobry kolega zaczął z tą koleżanką wszędzie chodzić, bawili się tylko we dwójkę.

Brzmi jak telenowela.

Temat jest u nas bardzo aktualny, a książki, które chcę wam dzisiaj pokazać są idealnym narzędziem do omówienia z dziećmi relacji z innymi ludźmi.

Propozycje są skonstruowane w formie zadań.

Zeszyty ćwiczeń zostały stworzone przez wspaniałych ludzi. Psychoterapeutkę, trenerkę relacji interpersonalnych i guru pozytywnego rodzicielstwa we Francji.

Zobaczmy co kryje się w środku.

Na samym początku mamy informacje czego potrzebujemy, żeby swobodnie bawić się z książką, a przy okazji dowiedzieć się jak się zaprzyjaźnić.

  • nożyczki
  • gumka do ścierania
  • taśma klejąca itp.

Publikacje ma za zadanie zapoznać i oswoić dzieci z określeniem PRZYJAŹŃ czy KŁÓTNIA, poznać jej największe wady i zalety.

Zadania są bardzo przyjemne. Obracają się w kolorze niebieskim i różowym.

Pozwalają na obeznanie się z cechami, które są ważne dla PRZYJACIELA.

Dają przyzwolenie na wybór takiej osoby, która odpowiada nam najbardziej, zaznaczając dziecko bawiące się w określony sposób.

Co najważniejsze pokazują, że „wszystkich” trzeba traktować z szacunkiem, ale nie każdy będzie naszym człowiekiem od serca.

„Kiedy nasz bank przyjaźni jest pełen, czujemy, że jesteśmy lubiani, że mamy przyjaciół dookoła, jest nam dobrze. Kiedy poziom paliwa się obniża, czujemy się gorzej”

Samotność

Nieśmiałość

Odrzucenie, ale czy napewno?

Poniżenie

Poziom szczęścia

„Czasami możesz spotkać dzieci, z którymi nikt nie chce się bawić. Nieważne, jak się zachowują czy co mówią. Inni i tak zawsze mówią im  „nie”. Nie dzieje się to jednak z ich winy, po prostu doszło do wykluczenia z grupy”(…)

Wszystkie pojęcia są opatrzone zadaniami i bardzo szczegółowo opisane.

Mają mnóstwo przydatnych mądrych komentarzy.

„Czasami wydaje się nam, że wiemy co inni o nas myślą. Najczęściej nie mamy racji – zwłaszcza jeżeli obawiamy się odrzucenia.”

Jeśli chcecie, przekazać dzieciom czym różni się:

NIEZGODA

KONFLIKT

ZŁOŚĆ

KŁÓTNIA

BÓJKA

CZY PRZEMOC

To pozycja „Kłócimy się, godzimy się” będzie dla was idealna.

„Kiedy mamy sprzeczne potrzeby, pojawia się konflikt. Rozwiązywanie konfliktów sprawia, że nasze wspólne życie staje się lepsze”

Wszyscy wiemy, że plotka może zniszczyć nie jedno życie dorosłego człowiekiem, a co dopiero dziecka. 

Warto uczulić młodych jak bardzo jest krzywdząca!

Ach te konflikty! Tak wiele z nich powstaje bez większego powodu…

„Kiedy nic nie mówisz, twoje ciało i tak wysyła Ci sygnały, że dusisz w sobie emocje. Jeżeli będzie to dłuższy czas, to wreszcie przerodzą się one w agresję. Ta nagromadzona agresja może w końcu wybuchnąć i zranić kogoś innego lub pozostać ukryta- a wtedy rani ciebie. „

Rebusy

Wykreślanki

Naklejki

Kody

Komiksy

Ilustracje

Wszystko pokarze wam na zdjęciach.

Śmiem twierdzić, że skorzysta z tego nie jeden dorosły!

Pozycje obowiązkowe w każdej biblioteczce.

Czas spędzony z dziećmi przy tak fantastycznej pracy jaką wykonali autorzy, będzie dla waszej rodziny bardzo owocny.

My jesteśmy zachwyceni!

Na końcu znajduje się pokaźny poradnik dla rodziców, który będzie dla nas wszystkich bardzo pomocny.

Wiek 7 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdecznie zapraszam ❤️

STRAJK

Tytuł : Strajk

Autor : Eduarda Lima

Tłumaczenie : Marta Tychmanowicz

Ilustracje : Eduarda Lima

Wydawnictwo : https://babaryba.pl/

Przedstawiam wam publikacje, która zawiera w sobie tyle możliwości, że nie sposób zliczyć.

Wyrażenie STRAJK osobiście kojarzy mi się z ostatnimi wydarzeniami,które wstrząsnęły ogromną ilością ludzi, kobiet jak i mężczyzn.

Czy nasza wyobraźnia się myli?

Nie! To jeden z przekazów jaki kieruję do nas autorka.

A wszystko zaczęło się od ptaka, który pewnego dnia przestał śpiewać.

Domyślacie się co było tego konsekwencją?

Tak! Dokładnie!

Raz za razem wkrótce przestały śpiewać inne ptaki, a za nimi przestały wydawać dźwięki kolejne zwierzęta i ludzie.

Trudno nie zauważyć spójności, jedno milczenie zabrało głos całemu światu. Moglibyśmy uczyć się od nich lojalności.

Nie myślcie sobie, że wszystko jest tutaj takie proste. Na końcu okazuje się, że ptak był chory. Połknął korek plastikowy, który z radością po czasie wypluł.

Czyżby milczenie było zorganizowane niesłusznie? Niepotrzebnie?

A może gdyby nie góry plastiku, śmieci wszystko potoczyłoby się inaczej?

Odwracamy trochę sytuację!

Z jakiego powodu wszystkie stworzenia na ziemi zbuntowały się ?

Czyżby strajk klimatyczny był aż tak konieczny ?!

„Jesteśmy na najlepszej drodze do samozagłady jako ludzie, ale także do zagłady milionów gatunków zwierząt, które żyją z nami na ziemi!”

Wartościowa pozycja, która daje mnóstwo opcji do rozmów z dziećmi.

Są w naszym życiu takie tematy, które powinno wprowadzić się w życie naszych podopiecznych łagodnie, ale jak najwcześniej.

Zastanawialiście się jak wyglądałby nasz świat gdyby zwierzęta miały głos?

Ja wiem jak by się to wszystko skończyło. Już dawno zamienilibyśmy się miejscami.

My za swoją głupotę siedzielibyśmy zamknięci w jakiś schroniskach czy klatkach, a zwierzęta rządziłyby nami.

Czy powinniśmy się temu dziwić?

Nie sądzę!

Piękne, trafne i przejmujące ilustracje grają tutaj kluczową rolę ze względu na małą ilość tekstu.

Tym samym tworząc publikacje, która powinna zagościć w każdej biblioteczce.

 

Wiek 3 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdecznie zapraszam ❤️

POWRÓT NA WIELKĄ GÓRĘ

Tytuł : Powrót na Wielką Górę

Autor : Anna Machacz & Rafał Mazur

Ilustracje : Kamila Golec

Wydawnictwo : https://wrazlive.pl/

Kochani! To ten moment, gdzie możemy pokazać dziecku, że książki nie są jedyną fascynacją tego świata i nawet w ich czytaniu trzeba mieć umiar.

Zaciekawieni?

Wspaniale!

Lubię książki inne niż wszystkie. Lubię pozycje, które zaspokajają potrzeby dzieci nadzwyczaj rozwiniętych i ciekawych świata.

Dlaczego autorzy zdecydowali się na prezentowanie filozofii chińskiej?

Kultura chińska przestaje być tak odległa jak kiedyś.

  Współczesny świat staje się transkulturowy i najlepszą decyzją jaką można podjąć to przygotowanie się na tą okoliczność i zapoznanie się z z bogactwem myśli kultur pozaeuropejskich.

To jednak nie wszystko!

Powodem jest również kryzys klimatyczny, zmiany dokonane przez człowieka w ekosystemie naszej planety.

Chińska filozofia daoistyczna, której tekstami głównie kierowali się nasi autorzy pisząc bajkę, którą chce wam przedstawić, jest jedną z nielicznych szkół filozoficznych podkreślających jedność człowieka z otaczają go Naturą.

Wszystkie przygody naszej bohaterki są oparte na autentycznych tekstach chińskich filozofów, głównie pismach daoistycznego filozofa Zhuangzi.

Wszystko fajnie, ale do brzegu Maju…

Teraz po Polsku 🙂

„- Tato, Tato… – Zdenerwowana Lin szybko biegła przez ogród do ulubionej śliwy swojego taty, gdzie spodziewała się go odnaleźć.

– Co się stało córeczko? – Zza drzewa wychylił się Pan Liu.

– Nie uwierzysz, ale odwiedził mnie mały dudek i opowiadał dziwne rzeczy,że wyschła moja sadzawka,a ja tylko czytam i czytam. „(…)

Powiem wam szczerze, że po tym jak Jula zaczeła płynnie czytać jej każda wolna chwila, każda przerwa w zdobywaniu wiedzy wygląda tak samo 🙂

W pewnym momencie stwierdziłam, że wychowałam potwora i nawet podzieliłam się z tym z wami. 

Oczywiście był to żart, ale jednak jakieś ziarenko w tym prawdy jest.

Za nim przejdziemy dalej, muszę was uprzedzić że jest to druga już część przygód rezolutnej dziewczynki.

Bardzo zachęcam was przeczytać również pierwszą, z której Lin wyniosła wiele wartościowych skarbów.

Przykładowo dowiedziała się, że mądrość zdobywa się dzięki rozumieniu tego co się czyta, a nie przez bezmyślne składanie liter w słowa, a słów w zdania. 

Życie naszej bohaterki płynęło spokojnie.

Jej ulubionym miejscami do czytania była ławeczka w ogrodzie lub zaprzyjaźniony fotel.

Biorąc do ręki książkę czas się dla niej automatycznie zatrzymywał. 

Zdobywała wiedzę, ale omijało ją życie.

Przyroda zmieniała swoją barwę, ptaki śpiewały których nasza mała Lin nawet nie zauważała…

Dudek zarzucił dziewczynce, że zamknęła się na świat. Mała kobietka nie mogła sobie tego wybaczyć i zrozumieć.

Tata przyznał, że zatapiając się w jakiejś publikacji, nawet jeśli uczymy się wartościowych rzeczy jak np. jak ważna jest woda dla życia organizmów, a nie dostrzeżemy, że sadzawka wyschła…

To co nam po tej wiedzy? 

Książka skonstruowana jest w taki sposób,że nie zostajemy z pytaniami dzieci sami. Oprócz rozdziałów, które składają się na historie,po każdym z nich jest obszerna notatka od filozofa – o co chodzi w danym rozdziale.

(…)”W efekcie, przez swoje pragnienie posiadania wiedzy, zatopiła się w książkach i zapomniała o tym co pisze Zhuangzi, a mianowicie, że słowach służą tylko do chwytania pomysłów i można o nich zapomnieć, gdy idea zostanie już uchwycona.

Lin „weszła” w świat książek i zapomniała o wszystkimi, co leży poza nim. Tym samym przez swoje drobne działanie,przyczyniła się do zburzenia Harmonii panującej w świecie, której utrzymanie polega na tym, iż we wszystkim staramy się zachować umiar. „(…)

Każda przygoda opatrzona jest ilustracją oraz notatką na temat danego obrazka.

Mądra, wyróżniająca się z tłumu publikacja zawierającą w sobie to co w życiu najważniejsze.

Porządek Natury powstał długo, długo za nim zdążyliśmy mrugnąć. Porządek Natury jest większy niż największe plany człowieka. Powinniśmy „podłączyć” się pod jej ruch zamiast ją ograniczać i nadmiernie eksploatować.

Wartościowa książka, która będzie idealnym narzędziem do rozmów z dziećmi na ważne tematy!

Wiek 6 plus.

Anna Machacz

Architekt edukacji, pedagog, trener, animator. Autorka i współautorka książek dla dzieci. Kocha pisać w duetach. Tak właśnie powstały „Podróże pościelotem”, z Magdaleną Krzysik i „Podróż na Wielką Górę. Bajka filozoficzna” z Rafałem Mazurem.

Rafał Mazur

Muzyk, doktor filozofii. Redaktor w piśmie kulturalnym Fragile. Od 20 lat zajmuje się swobodną, spontaniczną improwizacją w muzyce. Współpracuje z wybitnymi improwizatorami światowej sceny free jazzowe i free improvised music. Autor wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych poświęconych filozofii chińskiej, filozofii improwizacji oraz sztuce improwizowanej. Zajmuje się głównie daoistycznymi strategiami działania, chińską koncepcją sztuki, filozoficznymi aspektami dalekowschodnich sztuk walki, daoistyczną, filozoficzną koncepcją „sztuki życia”, oraz dalekowschodnimi, medytacyjnymi metodami pracy z umysłem.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdecznie zapraszam  ❤️

MARVIN

Tytuł : Marvin

Autor : Marta Guśniowska

Ilustracje : Robert Romanowicz

Wydawnictwo : https://tashka.pl/

Słuchajcie!

Marvin podbił nasze serce! Jula jest zakochana, a Wiktor śmiał się jak szalony mimo już swojego nastoletniego wieku.

Pierwszym pytaniem po skończeniu książki było „Czy jest druga część?” 

To nie jest zwykła pozycja!

Jej wartość unosi ją na wyżyny, które osiągają nieliczni.

Humor z przekąsem, który dostrzegą również dorośli sprawia, że to co czeka każdego z nas staje się jeszcze bardziej naturalne!

„Marvin jest Dinozaurem. Trzeba koniecznie o tym wspomnieć, w przeciwnym razie cała ta historia nie miałaby najmniejszego sensu. A historia musi mieć sens. Gdyby nie miała, nie byłoby sensu jej opowiadać. Rzecz jasna, sens można czasem zastąpić bezsensem ( nie mylić z brakiem sensu, ponieważ bezsens to wciąż jeszcze sens, tyle że z dodatkiem bzu : dlatego bezsens pachnie tak przyjemnie).”(…)

Po porannej toalecie i zjedzeniu ulubionego śniadania udał się na lody,których wciągnął taaaaak dużo, że rozbolało go gardło.

Nie pozostało mu nic innego jak pójść do lekarza.

Pan Doktor – bardzo miły człowiek!

Zajrzał gdzie trzeba i wypisał receptę. 

Na pożegnanie użył słów, które na zawsze zmieniły życie naszego przyjaciela.

– Głowa do góry – powiedział. – Od tego się nie umiera.

– A od czego się umiera? – spytałem z czystej ciekawości. (…)

Odpowiedź wstrząsnęła naszym bohaterem. Marvin dowiedział się, że jego przyszłość jest przesądzona.

Co się takiego wydarzy?

DINOZAURA CZEKA WYGINIĘCIE! 

Myślicie, że się poddał?

Absolutnie!

Udał się do biblioteki i postanowił poszukać twardych naukowych dowodów na to, że DINOZAURY nie wyginęły.

Obawiam się, że nie mogę wam nic innego powiedzieć jak to, że

TAKICH NIE ZNALAZŁ. WRĘCZ PRZECIWNIE! Wszystko wskazywało na to, że Pan Doktor miał rację…

(…) „Przetarłszy oczy, poszedłem umyć zęby, żeby przypadkiem nie wyginać z brudnymi. Zjadłem śniadanie – kanapkę z masłem, keczupem i szczypiorkiem – po czym popiłem posiłek herbatą, usiadłem wygodnie w fotelu i czekałem. Na Wyginięcie.” (…)

No cóż muszę wszystkich rozczarować albo pocieszyć! Nic się takiego nie wydarzyło. 

Marvin po wielu podejściach, próbach, chwilach, momentach, w których jego żywot miał się skończyć i nie miał się komu wyżalić – podjął ważną decyzję.

Wysłał Anons do gazety w poszukiwaniu PRZYJACIELA NA ŚMIERĆ I ŻYCIE!

Wspaniała historia, która w sposób naturalny i łagodny oswoi, zapozna dzieci ze śmiercią.

Przygody jakie tu poznacie zapamiętacie na zawsze. Będziecie się również dobrze bawić, co rzadko zdarza się w książce związanej z odchodzeniem.

Mało tego jak już wspomniałam wyżej będziecie się śmiać w głos.

Oprócz kwestii wymarcia, dostrzeżemy ogromną moc przyjaźni i doceniania każdej danej nam chwili.

Nie ukryją się przed wami również pokusy jakie czekają na naszych przyjaciół.

Mogą osiągnąć życie wieczne i być już na zawsze razem. Trzeba spełnić tylko jeden warunek jaki?

Tego musicie dowiedzieć się z tej książki, którą polecamy z całego serca!

(…) ” – Siadajcie, siadajcie… – zapraszała Wróżka. – To nasi nowi uczestnicy, a to Pani Lipna.

– Lipna, miło mi – przedstawiłam się Pani Lipna i kiwnąwszy elegancko głową, poprawia torebkę na kolanach.

– Pani Lipna przychodzi tu do mnie od lat – wyjaśnia Wróżka. – W nadziei na połączenia się ze swoim zmarłym mężem… To cóż, zaczynamy.

Weźmy się wszyscy za ręce…

– Ja mam za krótkie… – wyznał Dinozaur.

– Ja mam niechwytne… – dodał Żółw.

– A ja się boję zarazków – oznajmił Motyl.

Wróżka spojrzała na całą trójkę i westchnęła.

– Dobrze więc, nie bierzmy się zatem za ręce.

– Ja bym się wzięła – powiedziałaś Pani Lipna, co się Wróżce nie bardzo spodobało.

– Pani to by się lepiej w garść wzięła, Pani Lipna – odparła tracąc już nieco cierpliwość. – Nie widzi Panie, że Mąż nie chce z panią rozmawiać?

– To tak, jak za życia… – wzruszyła się Panie Lipna – Mój Egon.

Chyba nie muszę więcej dodawać 🙂

Publikacja jest świetna. Ma ciekawy format. Piękne ilustracje jak na Wydawnictwo Tashka przystało. Bardzo dobrej jakości papier i uroczą okładkę!

Marta Guśniowska

polska dramatopisarka, autorka książek oraz sztuk teatralnych dla starszych i młodszych dzieci, a także tekstów piosenek do spektakli dla najmłodszych.

Robert Romanowicz

Architekt z wykształcenia z wieloletnim doświadczeniem. Obecnie mieszka we Wrocławiu, gdzie zajmuje się malarstwem, ilustracją książkową, scenografią.

To właśnie architektura ukształtowała graficzne spojrzenie na sztukę. Jego malarstwo jest wynikiem wieloletnich poszukiwań, eksperymentów z mediami oraz stosowania różnych metod ekspresji. Wszystko to złożyło się na obecny dorobek, pozwoliło mu osiągnąć niepowtarzalny styl i stać się rozpoznawalnym.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Zapraszam i serdecznie polecam ❤️