Archiwa tagu: BAŚŃ

KONIBERKI – Powrót na łąkę

Tytuł :  Koniberki – Powrót na łąkę

Autor : Weronika Szelęgiewicz

Ilustracje : Ania Jamróz

Wydawnictwo : https://literowka.com/

Znacie pierwszą część tej wspaniałej pozycji?

My mamy przyjemność gościć drugi tom , który został wydany tylko dzięki zafascynowanym czytelnikom, którzy wysyłali mnóstwo próśb o kontynuację Koniberków.

Historie powstały w głowie 3-letniego syna autorki, który niespodziewanie poprosił mamę, żeby opowiedziała mu bajkę zaczynającą się od słów:

„Filipinka, jak zwykle, wstała najwcześniej”.

Weronika Szelęgiewicz zapoczątkowała opowieści zgodnie z prośbą syna. Rytuałem stały się wieczorne “wymyślanki” , które skrupulatnie zapisywała. Gdy chłopiec osiągnął 17 lat, autorka postanowiła pokazać je społeczeństwu.

I tak oczarowała “cały świat” włącznie z nami.

Jesteśmy zachwyceni ❤️

“Wiosna była w rozkwicie. Zazieleniła łąkę, ozdobiła ją pięknymi kwiatami, a drzewa w pobliskiej Puszczy ubrała w nowe liście. Cały świat tętnił życiem. Było to widać szczególnie na łące, gdzie koniberki obudziły się z zimowego snu” (...) 

Słoneczny dzień działa nie tylko na człowieka, malutkie koniki wielkości kolibra z pięknymi motylimi skrzydłami, wyszły z podziemnego pałacu.

Koniberki zamieszkiwały w zjawiskowych wingawiach, wielkich kwiatach podobnych do tulipanów. 

Na co dzień żyją w zgodzie ze zwierzętami,co nie znaczy, że nie muszą uważać.

 Zagrażają im pająki, węże, sowy, ale i burze i silne wiatry.

Te niezwykłe stworzenia są jak dzieci. Rządne przygód, działają bez namysłu, popełniając dobrze znane nam błędy.

Mają w sobie ogrom przyjacielskich uczuć. Zazwyczaj wierne, chociaż czasem jak to w życiu bywa narażają na niebezpieczeństwo siebie i innych.

Publikacja podzielona jest na 11 rozdziałów które tworzą fabularnie zwartą całość. W każdej z części poruszane jest inne zagadnienie, chociaż razem stają się pełnowymiarową historią, z których wasze dzieci wyniosą wartościowe lekcje na przyszłość.

Jestem pewna, że my dorośli również na tym skorzystamy, nie wiem czy nie bardziej niż dzieci 🙂

Każda część jak już wspomniałam zawiera morał, znajdziecie tu m.in

-rozpowiadanie i szerzenie krzywdzących, mijających się z prawdą pogłosek.

Ile razy dochodziły do nas słuchy na temat przyjaciół, czy nas samych,które nawet w połowie nie miały nic wspólnego z prawdą.

Przerażona jestem jak łatwo można zniszczyć człowiekowi życie plotkami.

-(…) ” Obiecałem nie rozpowiadać tego, ale ty jesteś moim bratem, więc to się nie liczy” (…)

-(…)” Koraliku, wiesz co się stało? Śnieżynka w ogóle nie może chodzić, a wszystko przez Filipinkę. Nie tylko zabrała Śnieżynce jej kamyk, ale jeszcze na nią napadła i ją pobiła” (…)

-Węgielku, słyszałeś, co zrobiła Filipinka? Kopnęła Śnieżynkę tak, że ma złamaną nogę. I jeszcze ukradła jej kamyk” (…)

-zbyt szybkie dążenie do bycia dorosłym.

Ach! Jak dobrze to znamy! Kto nie chciał jak najszybciej być pełnoletni, będąc nastolatkiem 🙂

Samodzielne mieszkanie, samochód, praca – pieniądze. Tylko, żeby tak problemy, wysłać w kosmos!

(…) “- Myślę, że jutro wyprowadzę się od rodziców – oznajmił nagle Fikołek. – Jestem już wystarczająco duży, więc zamieszkam sam, tak jak Fiołek. Pomożesz mi znaleźć jakąś ładną wingawię?” (…) 

Oprócz podanych dwóch przykładów, w książce znajduje się jeszcze 9 innych ważnych zagadnień  umieszczonych w zachęcających opowieściach. Wasze dzieci je pokochają, a każdy bohater będzie miał szansę na waszą przyjaźń.

Piękne ilustracje Anny Jamróz idealnie wpisują się w historie dla najmłodszych. Baśnie nadają się juz dla przedszkolaków.

Napisane są językiem lekkim, prostym, ale na wysokim poziomie, traktując dziecko jak równemu sobie.

Wiek 3 plus.

Ania Jamróz to zdolna i szalenie wrażliwa artystka. Ilustruje, fotografuje, kocha książki i cały czas szuka nowych kreatywnych wyzwań. Mieszka i pracuje w Krakowie.W 2014 roku ukończyła grafikę na krakowskiej ASP. Ilustruje książki dla czytelników w każdym wieku.

Autorka – Filolog, nauczycielka i pisarka. Pochodzi z Kłodzka, ale swoje życie związała z Krakowem. Tworzy dla dzieci. Zadebiutowała baśnią dla dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych pt. Koniberki”.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdeczne zapraszam ❤️

ERNA – NIEPLANOWANA PRZYGODA

Tytuł : ERNA – Nieplanowana Przygoda

Autor : Rafał Bulski

https://erna-nieplanowanaprzygoda.pl/

Obejrzyj koniecznie filmik promujący – ♥️

https://youtu.be/TqJY4LaoLaQ

Zbliżało się lato ,wszyscy czuli powiem wakacji – zostało kilka dni ,już za chwilę wczesne wstawanie przejdzie do historii, przynajmniej na najbliższe dwa miesiące. Tegoroczne wakacje zapowiadały się bardzo dobrze (…)

Tak zaczyna się książka ,o której chce wam dzisiaj opowiedzieć.

Bohaterami naszej historii są

 bracia o imieniu Tim i Viktor

 ,którzy po zaginięciu rodziców , zamieszkują razem ze swoją ciotką w Nowym Yorku. Wiodą zwyczajne,spokojne życie ,nie świadomi swoich korzeni. Do czasu kiedy niespodziewanie przyjeżdża po nich do szkoły kierowca opiekunki – Dave wywołując ich po imieniu i nazwisku.

(…) – Viktor i Tim Burner ? – zabrzmiał jakiś starszy męski głos ,który wyraźnie odróżniał się od większości głosów obecnych w korytarzu – Chłopcy, proszę do mnie ! (…)

Dave bardzo rzadko wchodził po braci do szkoły. Raczej to Matylda czekała przed wyjściem.  Jego obecność oznaczała chorobę lub niemoc z jej strony np. z powodu kręgosłupa.

Mężczyzna nie odpowiadając na żadne pytania dzieci ,nie zważając na to co mówią

 zaciągnął ich w pośpiechu do samochodu

 informując ,że za godzinę odlatuje ich samolot i nie mają czasu na pogaduszki.

Niestety uciszenie ich nie było taką prostą sprawą. Raczej nie byli z tych co siedzą jak mysz pod miotłą i robią wszystko pod dyktando.

Po wielu pytaniach bez odpowiedzi ,kierowca w końcu zaczyna mówić do rzeczy tłumacząc co się dzieje .

(…) – Wasza ciotka jest w szpitalu .

– Co się stało? –  krzyknęli prawie równocześnie chłopcy .

– Jacyś ludzie włamali się dzisiaj do naszego domu ,wasza ciotka wróciła wcześniej z wystawy ,próbowała powstrzymać włamywaczy . Znacie ją ,nie chciała odpuścić.

Chłopcy nie dowierzali własnym uszom. To był jak jakiś zły sen , który

przerodził się w przygodę ich dotychczasowego życia. 

Jedną z pierwszych informacji jakie wbiło ich w fotel to fakt ,że mają lecieć do POLSKI do dziadków , którzy podobno od dawno nie żyją.

– Przecież my nie mamy dziadków – rzucił Viktor . – Ciotka Matylda mówiła ,że oni …

– Kłamała,nie mówiła wam prawdy dla waszego bezpieczeństwa – przerwał mu Dave. – A teraz musicie uciekać z Nowego Yorku . Ludzie ,którzy napadli dzisiaj waszą ciotkę ,szukają również was.

Bracia od momentu wejścia do samochodu pracownika Ciotki

 borykają się z porywaczami

 ,którzy na każdym kroku ich śledzą i próbują niepostrzeżenie zaciągnąc w sidła.

Książka Rafała Bulskiego rozpoczyna się w prawdziwie sensacyjnej atmosferze. W sposób niezauważalny przemienia się z prawdziwego zdarzenia gatunek fantasy.

Jeśli jeszcze Wam mało wrażeń ,połączona jest z elementami powieści przygodowej ,

od której nie będziecie mogli się oderwać . 

Sceny rozgrywają się w majestatycznym, pamiętającym czasy średniowiecza zamku.

Powieść przepełniona jest fantastycznymi istotami krasnalami -Hubrysi ,zbliżone do syren Amery, Efary będące odpowiednikiem elfów, ale też postaci zupełnie dotąd czytelnikom nieznane, takie jak: Turteńczycy, Moreny czy Gnole.

Podróż do zamku,a potem na Ernę –skrywającą się za oparami gęstej mgły,pobudza wyobraźnię, pozwala oderwać się od rzeczywistości i przenieść się w te niezwykłe miejsce.

Nowojorscy bandyci i dwójka zagubionych chłopców zostają tak poprowadzeni przez autora  dodając kolejne wątki i wplatając nowych bohaterów, że w mgnieniu oka,z pogrążonego w  nieustającym zgiełku Nowego Jorku przeniesiemy się do baśniowej wyspy.

Fabuła jest bardzo dynamiczna .

Płynąc przez książkę obserwujemy tylko kolejne rewelacyjne i zupełnie niespodziewane zwroty akcji.

Nieplanowana przygoda napisana jest przystępnym językiem. Moim zdaniem to dobrze ,bo w końcu publikacja przeznaczona jest dla dzieci. Autor nie boi się żartów słownych i sytuacyjnych ,dzięki temu czujemy się jeszcze bardziej związani z bohaterami  .

Książka jest piękna , przychodzi cudownie zapakowana

 ,ma wspaniałe wklejki na pudełku ,a filmik, który ją promuje zapiera dech w piersi .

Jeśli szukacie pozycji dla swoich szkolniaków ,to to jest idealna propozycja do Waszej biblioteczki . Spędzicie razem wspaniałe chwile ,które są tak bardzo ważne dla rodziny.

ERNA pokazuje nam jak wartościowa jest współpraca między dziećmi ,rodzeństwem ,obcymi ludźmi. Jak szybko dostosowujemy się do danej sytuacji i walczymy ,by przetrwać. Jak szybko z małych, czasami rozkapryszonych i dokuczających sobie chłopców ,zmieniają się w opiekuńczych względem siebie odpowiedzialnych braci. 

Sygnatury zdobiące kolejne rozdziały, eleganckie liternictwo, zróżnicowana wielkość czcionek na początku każdego rozdziału sprawiają, że książka jest na bardzo wysokim poziomie . Twarda oprawa i świetnie zaprojektowana przez Tomasza Rygera okładka, zapowiada niezapomnianą przygodę.

Wiek 6 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

Zapraszam i serdecznie polecam ♥️

OSTATNI JEDNOROŻEC

Tytuł : Ostatni Jednorożec – wydanie rozszerzone ( zawiera sequel Dwa serca )

Autor : Peter S. Beagle

Ilustracje : Hwei Lim & Katarzyna Olbromska

Wydawnictwo : https://www.nowabasn.com/

Lubicie jednorożce ? Moja córka kocha ♥️♥️♥️

Jednorożec – stworzenie fantastyczne, występujące w mitach i legendach, posiadające jeden róg pośrodku czoła. Najwcześniej opisane przez Ktezjasza w V-IV w. p.n.e.; Pliniusz Starszy dodał mu jeszcze łeb jelenia, stopy słonia i ogon lwa. W średniowieczu przedstawiano go z głową i korpusem białego (rzadziej czerwono-czarnego) konia, dodając niekiedy nogi jelenia i lwi ogon. Jednorożca uważano za jedyne zwierzę mające odwagę atakować słonia, posiadające tak ostre kopyta, że jedno ich uderzenie rozcina słoniowi brzuch.

Peter S. Beagle pisze z niezwykłą lekkością, przez to jego opisy są niesamowicie naturalne. Sposób, w jaki przedstawił nieśmiertelne jednorożce bardzo mnie zainteresował. …To nie białe konie z rogiem, o nie – są mniejsze od tych przedstawicieli kopytnych, mają inne nogi, bardziej kozie lub sarnie, smukłe głowy, lwi ogon, cudowną grzywę i ten pierwotny rodzaj gracji, nieudolnie naśladowany przez jelenie.

Tam, gdzie żyje jednorożec, panuje wieczna wiosna, więc mieszkańcy lasu, w którym osiedla się to piękne stworzenie, mogą być naprawdę wdzięczni losowi, bo przy nim nic im nie grozi.

Już na początku książki jesteśmy świadkami wymiany zdań dwóch myśliwych, rozmawiają o tym, że nie są w stanie nic upolować w tej puszczy. Starszy utrzymuje, że to sprawka jednorożca, młody go wyśmiewa, bo przecież one nie istnieją… Gdyby tylko wiedział, że jego słowa usłyszy ostatni z nich i tak rozpocznie się wielka przygoda. Jednorogini ruszy na poszukiwania swoich braci, których nie widziała od stuleci. Nie wie jednak, że na swojej drodze napotka wielu ludzi, których nie rozumie, a nikczemny król Nędzor i jego Czerwony Byk postarają się jak najbardziej utrudnić jej zadanie wyzwolenia jednorożców.

Postać została tak wykreowana przez autora, że jest oryginalna i ma wyraźne cechy charakteru. Główną bohaterką jest oczywiście Jednoroginia i to z nią będziemy mieli najwięcej do czynienia. Jednak to nie wszyscy ! Zapoznamy się z czarodziejem  Szmendrykiem oraz poczciwą Molly Grue. Ta trójka doskonale się uzupełnia i wspiera.  Treść książki skupia się głównie na przyjaźni, miłości, ale również śmiertelności i przemijaniu. Dla Jednorogini wizja śmierci to czysta abstrakcja, coś niepojętego i okropnego, ostateczność jakiej nie chciałaby doznać. Szmendryk chce utracić swoją uzyskaną czarami nieśmiertelność, gdyż jest ona dla niego przekleństwem, natomiast Molly Grue pogodziła się z ulotnością chwil, jak każdy z nas. To, co się narodziło, musi kiedyś umrzeć, gdy jest się śmiertelnym, ale jednorożce rodzą się, a mimo wszystko nie odchodzą. Nie znają również ludzkich emocji – nie kochają, nie potrafią płakać, nie pałają gniewem, są czyste jak kartka papieru. Sami musicie zdecydować , która droga ma sens ,jeśli to możliwe .

Moim zdaniem jest to Baśń dla starszych czytelników,nie koniecznie 6 letnich dzieci. Niektórych może irytować poetycki sposób opisywania Peter S. Beagle’a i mnie osobiście trochę to przeszkadzało,chociaż dla innych każde słowo nabierze dzięki temu magicznej aury. Pojawiają się sytuacje, które są w stanie nas rozbawić. Jak fakt, że nasi bohaterowie zdają sobie sprawę, że występują w baśni. Bywają fragmenty, które sieją grozę – spotkanie z mamą Fortuną i jej harpią lub pogoń Czerwonego Byka. No i zakończenie, chwyta za serce chociaż, w tej baśni bywa trochę tak, jak w życiu. Radość często przeplata się ze smutkiem.

Dwa Serca – wydanie rozszerzone, zawiera historię, w której główną bohaterką jest  dziewięcioletnia dziewczynka o imieniu Sooze. Wydarzenia, mają miejsce wiele lat po zakończeniu Ostatniego Jednorożca. Sooze od razu podbiła moje serce .Jej wioskę nęka gryf – na początku zjada owce,ale sytuacja zaczyna się zmieniać. GRYF porywa i pożera dzieci, co nie zyskało mojego pochlebstwa. Sooze postanawia wymknąć się z domu i wyruszyć na poszukiwanie dobrotliwego króla Lira, ma nadzieję,że ten będzie chciał go unicestwić. Po drodze spotyka Szmendryka i Molly,którzy nie zastanawiają się ani sekundy i pomagają przyjaciółce . Sequel wyjaśnia  pozostawione w Ostatnim Jednorożcu niedomknięte sprawy, więc po jego przeczytaniu będziecie zaspokojeni.

 

Publikacja ta jest absolutnie magiczna 🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄🦄 W samej okładce można się zakochać ♥️

Serdecznie polecam i zapraszam ♥️

Wiek 9 plus.