Archiwa tagu: Dziadkowie

DZIADEK TOMEK

Tytuł : Dziadek Tomek

Autor : Štěpán Zavřel

Tłumaczenie : Ewa Nicewicz

Ilustracje: Štěpán Zavřel

Wydawnictwo : https://www.tatarak.com/

Dziadkowie dla naszych dzieci powinni być oazą spokoju, miejscem odpoczynku i długich rozmów. Przestrzenią, w której są (mądrze) rozpieszczane.

Wierzę i mam nadzieję, że jest mnóstwo takich rodzin, które to pielęgnują i są dla siebie wsparciem.

I jeśli nie ma takiej kategorycznej potrzeby, to nikt nie musi spędzać czasu w domu opieki.

Bo gdzie mają iść wtedy nasze pociechy gdy w okół wszyscy zapracowani?!

Jeżeli lubicie historie o relacjach z dziadkami, my uwielbiamy i jesteście zakochani w czarodziejskich opowieściach serdecznie zapraszam.

“Dziadek Tomek nie był już mlodzieniaszkiem, ale w jeżdżeniu na wrotkach  nie miał sobie równych. Bardzo lubił spędzać czas z dziećmi. Umiał robić zabawki z niczego i wciąż wymyślał nowe zabawy.”(…)

Miał niesamowitą wyobraźnię!

To właśnie dlatego w jego towarzystwie czas płynął tak szybko niezależnie od pogody.

W okół naszego bohatera każdego wieczoru piętrzyła się gromada dzieci z okolicy wsłuchując się w niezwykle magiczne opowieści.

Dziadek Tomek, to właśnie była taka postać, do której można było przyjść.

Był oazą i przystanią dla wszystkich wiercipołków. Nie tylko swoich i o to właśnie chodzi!

Pewnego dnia wszystko się zmieniło!

Władza postanowiła wybudować dla starszych ludzi

DOM WESOŁEJ STAROŚCI. 

Powiem was szczerze, że mam sprzeczne odczucia co chodzi o dom opieki.

Z jednej strony jeżeli taki starszy człowiek siedzi cały dzień w domu, rodzina go nie odwiedza zbyt często nie ma przyjemności, towarzystwa przyjaciół, kompana do rozmów, gry w szachy, a może i na konsoli kto wie 🙂

Czy taki DOBRY! dom z dobrym personelem i fajnymi ludźmi nie byłby lepszym rozwiązaniem niż samotność?

Z drugiej strony starych drzew się nie przesadza.

Może takie stwierdzenie powinno odejść już w zapomnienie?!

Wiem!

Przyzwyczajamy się do swoich mieszkań i wolimy spędzić resztę życia w kapciach przed telewizorem niż spróbować czegoś nowego.

Tu jest znane i bezpieczne.

WARTO mieć przy sobie kogoś kto wyprowadzi nas z każdej strefy komfortu i pokaże co jest poza bańką.

Dziadkowie z naszej książki jednak nie zostali zapytani o zgodę!

Zostali zaatakowani przez dziadkołapaczy!

Specjalna służba do tego powołana nie miała skrupułów.

Czy babcie i dziadkowie byli szczęśliwi w nowym miejscu ?

Jak poradziły sobie bez nich dzieci?

Wartościowa opowieść, która pomoże zrozumieć waszym bliskim jak ważne są dobre relacje z dziadkami i jak bardzo powinno się o nie dbać.

Postarajmy się uwrażliwić je na szacunek względem starszych ludzi, branie pod uwagę ich zdania. To bardzo istotne!

Pięknie wydana publikacja z cudownymi ilustracjami, które na długo zapadną w waszej pamięci. Grubsze kartki pozwolą cieszyć się książką nie tylko starszym dzieciom.

Dziadka Tomka możecie również przesłuchać w wykonaniu Moniki Pikuły – kod do zeskanowania w książce

Wiek 5 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Polecam i serdecznie pozdrawiam ❤️

JAGODOWY DZIADEK

Tytuł : Jagodowy dziadek

Autor : Katarzyna Wasilkowska

Ilustracje : Małgorzata Flis

Wydawnictwo : https://www.wydawnictwoliteratura.pl/

PREMIERA 25 LUTY 2021 r. 

Kochani! Mam Wam do przedstawienia kolejną wspaniałą książkę o dziadku i jego wnuczce. Proponuję już się nią zainteresować, bo jest naprawdę cudowna!

Wasze dzieci mają dobre relacje z dziadkami? Moje są bardzo przywiązane. Niestety przez sytuację na świecie, nie wszystko jest takie proste. Na szczęście idzie już wiosna i będziemy częściej jeździć na działkę ❤️ Tym samym więcej się widywać. Moi ! dziadkowie chcieli kiedyś kupić dom na wsi, tam gdzie jeździłam jako dziecko,ale jak to w życiu plan nie doszedł do skutku, a my bardzo żałujemy…

“Dziadek Łucji mieszka w samym środku bardzo starego lasu, w brązowym domku z drewna. Las jest ciemny i rosną w nim ogromne drzewa, ale wokół domku jest jasno, bo dziadek wybudował go na skraju wielkiej polany, która łagodnym zboczem schodzi do jeziorka” (…)

Pewnie nie zrobi to na was wrażenia, ale dla nas początek tej książki, już jest idealny! Moje dzieci się zakochały!

Nadal marzy nam się dom w lesie, cisza, piękne widoki i zwierzęta podchodzące niemal pod same drzwi. 

Dziewczynka co roku spędza czas razem ze swoim młodszym bratem Filipem u dziadka. Bardzo to lubią. Towarzyszy im zazwyczaj mama, ale nie tym razem.

Całą rodzinę czeka przeprowadzka i Łucja zostanie z ojcem mamy sama.

Naszą bohaterką targają różne emocje. Smuci się i cieszy jednocześnie. Żal jej starego domu, nie chcę też tęsknić za pozostawioną w mieście rodziną, ale kocha przeżywać wspólne chwilę ze wspomnianym ukochanym dziadkiem.

Po przyjeździe ma czas już tylko na szybkie przywitanie ze wiekowym przyjacielem i kładzie się spać.

“Teraz obudziła się w łóżku, które dziadek zbudował kiedyś dla niej ze skrzynki na węgiel. Łucja wciąga głęboko nosem powietrze. Upewnia się, że jest jak trzeba, pościel i pokój pachną staro i miło jak zawsze” (…)

Łucja nie doświadcza u siebie w mieście ciszy jaka jest w domku w lesie. Zapewne się domyślacie, że życie płynie tam szybko, otacza ją gwar i pośpiech.

Tutaj ma szansę na posmakowanie mleka prosto od kozy, po które dziadek chodzi z samego rana jak ma gości i jedzenie jagód pod postacią różnych pysznych potraw,nie zliczając ogromu ważnych wydarzeń,które budują jej charakter i relację ze starszym panem. Dziewczynka wie po kolei co się wydarzy, jak włączenie cichej kojącej muzyki z radia czy szykowanie się na co roczne zbiory.

Powiem Wam szczerze, że nie wiem od czego zacząć, tyle dobra i wartości niesie ta pozycja.

Piękna wnętrzem publikacja, pokazująca jak silne więzi można mieć ze starszymi ludźmi.

Z jakim spokojem można przyjmować rozterki wnuczki, wspierać ją w podejmowaniu decyzji nie narzucając swojej woli, jak dobrze ją rozumieć.

Łucja w chatce czuje się bardzo komfortowo, może kręcić się na krześle, nie czesać codziennie czupryny, co niestety później skutkuje ciągnięciem i szczotką pełną włosów – jakbym czytała o mojej córce. Być sobą i niczego nie udawać.

Jest tu poruszony w sposób subtelny, problem jedzenia u dzieci,ktore zazwyczaj chciałyby próbować coś innego, ale zwyczajnie im potrawa nie smakuje, dlatego tak ważna jest różnorodność i poznawanie nowych smaków.

Nie mogę nie wspomnieć o ćwiczeniach, które wykonuję dziadek o, których pisałam w poprzednim poście i recenzji- aktywność fizyczna u starszych ludzi jest bardzo ważna, zresztą nie tylko, bo w końcu wszystko zaczyna się od młodych.

Szacunek do odmienności i dobre wychowanie. Oto kolejne wartości jakie wyniesie z tej propozycji wasze dziecko.

Autorką książki jest Katarzyna Wasilkowska Pisarka, copywriterka, tłumaczka z języka angielskiego. Obecnie mieszka w małym domku na podwarszawskiej wsi z najmłodszymi dziećmi, mężem fotografem, dwoma psami i kotem. Lubi lukrecję, bardzo gorzką czekoladę i książki dla dzieci 🙂

Wspaniałe Ilustracje namalowane przez Małgorzate Flis , piękna okładka. Konieczna w każdej biblioteczce.

Wiek 4 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

 

STARE RADIO – Wszystko gra.

Tytuł : Stare radio – Wszystko gra !

Autor : Eliza Piotrowska

Ilustracje :Joanna Gębal

Wydawnictwo : https://www.gwfoksal.pl/stare-radio-wszystko-gra-eliza-piotrowska-skuba0b1ff136a82437d63d.html

Pamiętacie jak powiedziałam Wam, że czytając tę książkę miałam dreszcze ?! Ta publikacja jest niesamowita !

Wiecie jak to jest jak dzieli się pokój z braćmi ? 🙂 Jaś mieszka z rodzicami, dziadkami i dwójką rodzeństwa .  Zawsze gdy przychodzą do nich koledzy, zmuszony jest chodzić do drugiego pokoju ,co mimo pozorów było dla niego bardzo przyjemne. Wiemy jak dziadkowie lubią rozpieszczać swoich wnuków. Nasze dzieci są bardzo zżyte z moimi rodzicami ,szczególnie syn . Ma do nich ogromny szacunek i są dla niego bardzo ważni . To po dziadku lubi ostre smaki i potrafi wszystko zrobić ! ( złota rączka )

Po tym jak chłopiec odkrywa, że starszy pan trzyma w szafie jeszcze starsze stare radio, częściej i chętniej odwiedza tajemniczy pokój.

Okazuje się , że zatrzymał się w nim czas i radio nadaje audycje z przeszłości. Zaczyna się od informacji z trzynastego grudnia 1981 roku, kiedy w Polsce Wojciech Jaruzelski ogłasza stan wojenny.

Wierzcie lub nie,ale ja nie mając okazji przeżyć wojny ,miałam dreszcze słuchając komunikatów i opowieści jak to kiedyś było , że człowiek nie wiedział co jest prawdą oglądając telewizję,która wszystko koloryzowała  … Sytuacja na ulicach z policją,narzucona godzina powrotu do domu,pustki w sklepach ,które tłumaczono przejściowymi problemami-  o dziwo wcale nie ustępowały!

Tak się zastanawiam ,że może to było związane również z tym ,że poczułam tak wielkie podobieństwo z sytuacją jaka jest teraz u nas w Polsce …. Słowa ,które wypowiadają kobiety TO JEST WOJNA nabrały dla mnie zupełnie innego znaczenia .

Nasz bohater spędza z radiem każdą wolną chwilę ,wcale mu się nie dziwię ,ale mama nie jest zadowolona. Wszyscy dobrze wiemy ,że dzieci najlepiej rozwijają się wśród przyrody i jak nie są wybiegane to zaczynają wariować 🙂 Nasz słuchacz ma wybór albo zacznie spędzać czas na dworze albo pojedzie wypocząć do specyficznej ciotki.

W międzyczasie do kamienicy, w której mieszka Jaś , wprowadza się nowa koleżanka, Sonia. Po nie wielkich trudność przy nawiązaniu przyjaźni,to ona objaśnia chłopcu, co oznaczają tajemnicze dźwięki, które wydobywają się z radia między audycjami…

Nie wspomniałam ? Co jakiś czas słychać PI PIIII PI PIIII PIIII PI – poznajecie co to może być ?

Jaka jest historia kamienicy, w której mieszkają rodziny ?

Czy zlepki informacji o rodzinie Soni w końcu ułożą się w logiczną całość?

„Stare radio. Wszystko gra!” to pełna ciepła opowieść, która odkryje przed dziećmi kawałek historii, a rodzicom i dziadkom przypomni stare czasy powodując omawiane dreszcze ma całym ciele. Przyjaźń , strata , szczęście , wspomnienia,przywiązanie . Te i inne wartości znajdziecie w naszej propozycji ♥️

Pozycja jest piękna ,wykonana z największą dbałością o szczegóły. Ilustracje zachwycają nie mniej niż tekst .

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️