Archiwa tagu: Ostatnie DZIECKO LASU

OSTATNIE DZIECKO LASU

Tytuł : Ostatnie dziecko lasu

Autor : Richard Louv

Wydawnictwo : https://mamania.pl/

Pozycja którą chce Wam dzisiaj przedstawić jest bardzo bliska naszej rodzinie ♥️

W książce znajduje się mnóstwo przykładów tego jak dzieci i nastolatkowie lat 50 i 60-tych spędzali czas.

(…) Przyroda dla dzieci ma wiele twarzy : wydeptana ścieżka w lesie ,fort wzniesiony wśród pokrzyw ,wilgotny ,tajemniczy skraj pustej działki . Niezależnie od tego , jaką przyjmuje formę ,otwiera przez każdym dzieckiem starodawny , bezkresny świat poza kontrolą rodziców .

W PRZECIWIEŃSTWIE DO TELEWIZJI PRZYRODA NIE ZABIERA NAM CZASU ,ONA GO ROZSZERZA.

Przyroda działa jak balsam dla duszy dziecka , które żyje w wyniszczającej je rodzinie ,albo niebezpiecznym otoczeniu . Jest jak czysta karta , na której dziecko kreśli i interpretuje na nowo fantazje kultury . Przyroda pobudza kreatywność ,domagając się wizualizacji i wykorzystania wszystkich zmysłów (…)

Większość ludzi mieszkała wtedy na terenach wiejskich. Kiedy byłam mała praktycznie całe wakacje spędzało się na wsi ,wyłączając wizytę nad morzem i czasami u wójka w Niemczech.

Dzieci mogły codziennie bez skrępowania bawić się na powietrzu. Prawda jest taka ,że wędrowały gdzie chciały i spędzały całe dnie w gronie swoich przyjaciół . Książka jaka przychodzi mi na myśl pokazująca takie beztroskie życie – względem spędzania czasu na zewnatrz , to

„DZIECI Z BULERBYN”

Brak zabawek i placów zabaw powodował rozwój dziecięcej kreatywności. Dzieciaki kombinowały jak zbudować szałas czy domek na drzewie. Robiły tamy na świdrach ,jeziorkach i innych wodnych zbiornikach . Miały swoje bazy i tajemnice. Domowe zwierzęta,ale nie tylko , były ich kompanami obrońcami i opiekunami .

Biegały po polach, gotowały obiady z ziemi, piasku i trawy. Doiły krowy i zbierały jajka z kurników . Z upływem czasu i postępującą urbanizacją, a także zakazami i nakazami, dzieci coraz bardziej zamykały się w domach.

Nazwano to roboczo „deficytem przyrody„ odnosi się on do coraz rzadszego, lub w skrajnych przypadkach całkowitego braku kontaktu dzieci z przyrodą. Problem nie dotyczy jedynie czasu wolnego, który młodzież spędza przed ekranami telewizorów i komputerów.

To na czym mi bardzo zależy to zmiany w systemie szkolnictwa, zmiany w prawie związanym z zasadami korzystania z terenów zielonych.

Dzieciaki są napiętnowane,bo grają na osiedlach w piłkę, młodzież,która chodzi po drzewach lub co gorsza niszczy je budując na nich domki i fortece.

I ten lęk rodziców przed swobodnym puszczaniem dzieci na podwórka, do parków, czy innych terenów zielonych.

Mimo to ,że mamy już dużą świadomości ekologiczną, powszechnej ochrony środowiska, społeczeństwo oddala się od przyrody.

Jak sam autor nadmienił „przeciętne 8 – latki w Anglii lepiej radzą sobie z nazywaniem rodzajów Pokemonów niż miejscowych gatunków roślin i zwierząt”.

Jak możecie się domyśleć mnóstwo Amerykańskich latorośli nie potrafi bawić się na dworze, nudzą się w otoczeniu przyrody.

Wiele dzieci mieszka w ogromnych  miastach. Dzieci otoczone są wielkimi budynkami ,ulicami ,sklepami i parkingami.

Jedynym miejscem swobodnej zabawy może okazać się park,który na dodatek zapewne znajduje się bardzo daleko od miejsca zamieszkania . Jednakowo strefy wydzielone do zabawy mają ściśle przypisane im zadania. Dlatego tak trudno jest znaleźć kreatywne pomysły i wcielić je w życie.

Na placach zabawach dzieci zaczynają się bardzo szybko nudzić. W lesie każda gałąź ,szyszka czy patyk ma 1000 znaczeń.

Dla nas przyroda , przestrzeń , łąki ,las ,działka otoczona drzewami i jeziorem jest jak zbawienie i nie wyobrażam sobie ,żebyśmy mogli zrezygnować z obcowania z naturą.

W publikacji ,która powinna zmienić myślenie wielu istnień na tym naszym świecie , znajdziecie bardzo dużo informacji wartościowych ,które otworzą Wam oczy i pomogą zrozumieć jak bardzo ważna jest dla nas PRZYRODA.

(…) Pewnego niedzielnego popołudnia pół tuzina nastolatków zgromadziło się w biurze adwokata obrony Daniela Ybarry ,niedaleko mojego miejsca zamieszkania . Te nastolatki – niektóre ze zdiagnozowanym ADHD – znajdowały się pod nadzorem kuratorskim . Wyglądały jak typowe dzieciaki podejrzane o zachowania problemowe :

był wśród nich członek gangu z białą siatkową czapką na głowie i w czarnej bluzie ,dziewczyna z włosami pofarbowanymi na  pomarańczowo i obgryzionymi paznokciami ,chłopak w czarnej baseballówce z bandaną zawiązaną na głowie  . Na szyi miał woreczek ze skóry foki , w którym członkowie plemienia  TLINGITÓW trzymali leki.

Właśnie wrócili z dwutygodniowego ,nadzorowanego pobytu na Alasce – przebywali u plemion żyjących w Ketchikanie oraz w Kake -wiosce o populacji liczącej 750 osób.  Kake leży na wyspie i można się na nią dostać promem, który kursuje co 5 dni. Młodzież została wysłana na Alaskę decyzją sędziego interesującego się alternatywnymi metodami wymierzania sprawiedliwości (…)

(…) Jak powiedział chłopak w czarnej czapce „Nigdy nie widziałem tak czarnej nocy” . Widziałem foki niedźwiedzie wieloryby skaczące łosie łowiłem kraby i ostrygi i jedliśmy je zaraz po złowieniu.

Dziewczyna ubrana w hipisowskie ciuchy dodała „Nigdy wcześniej nie widziałam niedźwiedzia boję się niedźwiedzi ,ale kiedy je widzę ten strach gdzieś znika, byłam spokojna ,wolna. I wiesz co jeszcze było super ? Zbieranie jagód . Można się uzależnić.  Jak od papierosów-  zaczęła się śmiać .”Po prostu zbieranie jagód przebywanie w samym środku lasu”.  Jeden chłopak powiedział że prawie odmówił wejścia na pokład i powrotu do domu ,ale jednak wrócił postanowiwszy ,że zostanie adwokatem specjalizującym się w prawie środowiskowym (…)

Każdy ,kto spędził dużo czasu z osobami uzależnionymi od narkotyków i członkami gangu, wie, jak potrafią nas rozbroić, ale i zmanipulować. Jednak tego popołudnia nie widziałem w ich oczach ani śladu przekrętu. Zmienili się przynajmniej na chwilę, na dzień na tydzień, rok, a może i na całe życie (…)

W tej książce jest taki ogrom strasznie ważnych tematów ,że nie sposób tego opisać.  Bardzo chciałabym ,żebyście po nią sięgnęli i zastanowili się do kąd zmierzamy i jak chcemy ,żeby wyglądało życie nasze i naszych dzieci z pokolenia na pokolenie.

Na końcu znajdziemy ,szalenie istotne punkty z którymi naprawdę warto się zapoznać ♥️

 PRZEWODNIK TERENOWY ♥️

Jak powstaje ruch społeczny i jak można się do niego przyłączyć.

100 x działanie

4.Opowiedz dziecku o swoich dzikich miejscach z dzieciństwa (…)

8.Zachęć dzieciaki do biwakowania w ogródku (…)

18.Zachęć dzieci do budowy domku na drzewie ,fortu albo szałasu (…)

19. Niech zielona godzina stanie się rodzinnym zwyczajem (…)

27. Zacznij hodować motyle (…)

A to tylko wyjęta z kontekstu namiastka !

Zajęcia na łonie przyrody dla dzieci i całej rodziny

Wartościowe książki dla dzieci i całej rodziny

 Jak odmienić nasze lokalne społeczności

 Co mogą zdziałać firmy adwokaci i pracownicy służby zdrowia

 Jak pedagodzy, komitety rodzicielskie i uczniowie mogą upowszechniać przyrodniczą reformę szkoły

 Cele dla rządu

 Zbudujmy ruch społeczny

Zagadnienia do dyskusji

 Polecane lektury.

Publikacja  jest cudowna i naprawdę każdy powinien ją przeczytać . Nie muszą Was interesować wszystkie zagadnienia ,nie musicie czytać każdego słowa jak to robią szczerzy recenzenci. Ważne , żebyście chociaż chcieli coś zmienić ,ta książka będzie pierwszym krokiem do tego ,żeby Wasze życie stało się oazą spokoju ,a zarówno fascynującą ,ociekające przygodą. Komfort psychiczny nawet w najtrudniejszych chwilach.  Szczęśliwe dzieci . Uśmiechnięci rodzice.

Leśne rodziny jeszcze bardziej utwierdzą się w tym ,że to co robią dla swojej rodziny jest warte więcej niż złoto i wyciągną z książki nie zliczoną ilość inspiracji .

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ♥️

Pozdrawiam i serdecznie zapraszam ♥️

Zajrzyjcie do księgarni RODZICIELSKIEJ tam kupicie powyższą pozycję wspaniała obsługa , wartościowe książki –

https://www.rodzicielska.pl/