Archiwa tagu: Robert Romanowicz

A NIECH TO GĘŚ KOPNIE

Tytuł : A niech to Gęś kopnie

Autor : Marta Guśniowska

Ilustracje : Robert Romanowicz

Wydawnictwo : https://tashka.pl/

Myślicie, że już nic nie zaskoczy was w książce?

Oj to się mylicie!

Powiem wam szczerze, że nie spodziewałam się takich emocji. Pozycja totalnie mnie zaskoczyła.

Na początku obawiałam się, że książka będzie za mocna ze względu na myśli samobójcze Gęsi, ale myliłam się.

Chciałabym przedstawić wam dzisiaj propozycje, która jest zupełnie inna niż wszystkie w swoim gatunku.

O ile znacie publikacje dla „dzieci”, które mówią o zgubionym sensie i braku chęci do życia.

Pragniecie , żeby wasze pociechy dostrzegły m.in jak ważne jest nasze istnienie i przyjaciele w sposób  subtelny, komiczny, ale dobitny to zapraszam.

„Gęś, jaka jest, każdy widzi : zwykle domowa, bo gęsi to wielkie domatorki. Szalenie cenią sobie ciepło domowych pieleszy i wieczory spędzane na kanapie z książką i miseczką parującej owsianki” Często bywają dość tłuste. bo od spacerów na świeżym powietrzu wolą obfite kolacje. „(…)

Nasza bohaterka jest jednak inna niż wszystkie.

Chuda

Z nietypowym charakterem

Jak i depresją – pojęcie jest wyjaśnione przez autora.

Uwielbiała pisać wiersze.

Ale czym?

Niczym innym jak piórem wyrwanym z własnego kupereczka, bo kuprem tego nazwać nie można było.

No dobrze, wszystko fajnie i co dalej?

Dalej, to pewnej nocy w kurniku pojawił się lis, który juz zmierzał w kierunku grzędy.

Gęś widząc nowego gościa zaplanowała, że najlepiej będzie zemdleć, ale na zawołanie to nie jest przecież takie proste!

Wzięła więc miotłę, wycelowała nią w Lisa i

(…) „- Stać! I łapy do góry! Bo Ci przestrzelę ten twój długi postrzępiony, merdający, wyliniały, sfilcowany… (…)

Spokoooojnieeee!

Na szczęście Gęś umiała się zachować, chooooociaaaż miała w rękawie schowanych jeszcze sporo epitetów.

Pan Lis zignorował naszą bohaterkę,która postanowiła spróbować planu nr 2.

Uwaga!

Możliwe tarzanie się po podłodze ze śmiechu!

(…) „- Chyba nie zrozumiał – powiedziała Gęś sama do siebie. – To może inaczej : do you speak gęsisz? – spytała z angielska, lecz odpowiedzi nie było. – Swinisz? – dopytywała uparcie. – Kurzysz? – nadal nic. – Chyba nie kurzy… – stwierdziła z uznaniem. – I bardzo dobrze, bo to niezdrowe na płuca! „(…)

Nieproszony gość wybrał sobie z kurnika najtłustszą kurę, która była tak dorodna, że jak tylko próbował ją podnieść od razu go całego przygniatała. Tak, że nie mógł oddychać.

Lis zdenerwował się na ciągle komentującego ptaka i zagroził, że zaraz ją pożre.

Jak możecie pamiętać nasza chudzinka miała depresję i pomyślała, że może nie byłby to taki głupi pomysł.

Stwierdziła , że i tak nikt jej nie lubi, jest brzydka, chuda i wielu słów nie rozumie!

Zaszantażowała , że jeśli jej nie zje zacznie krzyczeć i pobudzi wszystkich mieszkańców kurnika.

Gęś nie była apetyczna,ale wyjścia nie było .

W momencie niesienia ukradzionej kury lis wdepnął na piszczącą piłeczkę psa gospodarzy i stało się to co nieuniknione.

Wszyscy zerwali się jak opętani. Rudzielec uciekł, a za nim ruszyła nasza Gęś.

Po perypetiach związanych z ustaleniem kto ma kogo zjeść i kiedy. Nasi bohaterzy ruszyli na kolację w podróż do…

A tego to wam już nie zdradzę.

Czy muszę wspominać kto ma być tym posiłkiem?

Kochani!

Ja jestem zdumiona lekkością pióra Autorki w tak ciężkich tematach.

Publikacja jest wspaniała i nadzwyczaj wartościowa. Niesie ze sobą mnóstwo uczuć i przemyśleń.  

Poszukiwanie na równo sensu życia, a zmierzanie w paszcze lwa. Co ciekawe budując w tym samym czasie ogromną ukrytą przyjaźń, a może już miłość…?! 

Często nam się wydaje, że z dziećmi nie trzeba rozmawiać na trudne i ważne tematy. To jednak nie jest prawda.

Byłam kiedyś z synem w takiej sytuacji, że nie interesował się pewną sferą zagadnień.

Zapytałam psychologa jakie tematy dziecko powinno mieć opanowane w pewnym kluczowym wieku…

Dostałam całą listę, która zresztą została opublikowana przez specjalistę na głównym fanpage.

Jestem zdania, że czasami trzeba samemu  wprowadzić pewne standardy, z którymi spotka się na swojej drodze. Choćby nie wiem jak je unikał.

Seria prostokątnych propozycji od Wydawnictwa Tashka oczarowało naszą rodzinę i mamy zamiar przeczytać i przedstawić wam je wszystkie.

Omijając całą wartość tekstu. Ilustracje są wspaniałe i można patrzeć na nie godzinami. Nietypowy format. Piękna okładka. Dobrej jakości papier. Dla nas obowiązkowe w biblioteczce.

Wiek 6 plus.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Pozdrawiam i serdecznie zapraszam ❤️

MARVIN

Tytuł : Marvin

Autor : Marta Guśniowska

Ilustracje : Robert Romanowicz

Wydawnictwo : https://tashka.pl/

Słuchajcie!

Marvin podbił nasze serce! Jula jest zakochana, a Wiktor śmiał się jak szalony mimo już swojego nastoletniego wieku.

Pierwszym pytaniem po skończeniu książki było „Czy jest druga część?” 

To nie jest zwykła pozycja!

Jej wartość unosi ją na wyżyny, które osiągają nieliczni.

Humor z przekąsem, który dostrzegą również dorośli sprawia, że to co czeka każdego z nas staje się jeszcze bardziej naturalne!

„Marvin jest Dinozaurem. Trzeba koniecznie o tym wspomnieć, w przeciwnym razie cała ta historia nie miałaby najmniejszego sensu. A historia musi mieć sens. Gdyby nie miała, nie byłoby sensu jej opowiadać. Rzecz jasna, sens można czasem zastąpić bezsensem ( nie mylić z brakiem sensu, ponieważ bezsens to wciąż jeszcze sens, tyle że z dodatkiem bzu : dlatego bezsens pachnie tak przyjemnie).”(…)

Po porannej toalecie i zjedzeniu ulubionego śniadania udał się na lody,których wciągnął taaaaak dużo, że rozbolało go gardło.

Nie pozostało mu nic innego jak pójść do lekarza.

Pan Doktor – bardzo miły człowiek!

Zajrzał gdzie trzeba i wypisał receptę. 

Na pożegnanie użył słów, które na zawsze zmieniły życie naszego przyjaciela.

– Głowa do góry – powiedział. – Od tego się nie umiera.

– A od czego się umiera? – spytałem z czystej ciekawości. (…)

Odpowiedź wstrząsnęła naszym bohaterem. Marvin dowiedział się, że jego przyszłość jest przesądzona.

Co się takiego wydarzy?

DINOZAURA CZEKA WYGINIĘCIE! 

Myślicie, że się poddał?

Absolutnie!

Udał się do biblioteki i postanowił poszukać twardych naukowych dowodów na to, że DINOZAURY nie wyginęły.

Obawiam się, że nie mogę wam nic innego powiedzieć jak to, że

TAKICH NIE ZNALAZŁ. WRĘCZ PRZECIWNIE! Wszystko wskazywało na to, że Pan Doktor miał rację…

(…) „Przetarłszy oczy, poszedłem umyć zęby, żeby przypadkiem nie wyginać z brudnymi. Zjadłem śniadanie – kanapkę z masłem, keczupem i szczypiorkiem – po czym popiłem posiłek herbatą, usiadłem wygodnie w fotelu i czekałem. Na Wyginięcie.” (…)

No cóż muszę wszystkich rozczarować albo pocieszyć! Nic się takiego nie wydarzyło. 

Marvin po wielu podejściach, próbach, chwilach, momentach, w których jego żywot miał się skończyć i nie miał się komu wyżalić – podjął ważną decyzję.

Wysłał Anons do gazety w poszukiwaniu PRZYJACIELA NA ŚMIERĆ I ŻYCIE!

Wspaniała historia, która w sposób naturalny i łagodny oswoi, zapozna dzieci ze śmiercią.

Przygody jakie tu poznacie zapamiętacie na zawsze. Będziecie się również dobrze bawić, co rzadko zdarza się w książce związanej z odchodzeniem.

Mało tego jak już wspomniałam wyżej będziecie się śmiać w głos.

Oprócz kwestii wymarcia, dostrzeżemy ogromną moc przyjaźni i doceniania każdej danej nam chwili.

Nie ukryją się przed wami również pokusy jakie czekają na naszych przyjaciół.

Mogą osiągnąć życie wieczne i być już na zawsze razem. Trzeba spełnić tylko jeden warunek jaki?

Tego musicie dowiedzieć się z tej książki, którą polecamy z całego serca!

(…) ” – Siadajcie, siadajcie… – zapraszała Wróżka. – To nasi nowi uczestnicy, a to Pani Lipna.

– Lipna, miło mi – przedstawiłam się Pani Lipna i kiwnąwszy elegancko głową, poprawia torebkę na kolanach.

– Pani Lipna przychodzi tu do mnie od lat – wyjaśnia Wróżka. – W nadziei na połączenia się ze swoim zmarłym mężem… To cóż, zaczynamy.

Weźmy się wszyscy za ręce…

– Ja mam za krótkie… – wyznał Dinozaur.

– Ja mam niechwytne… – dodał Żółw.

– A ja się boję zarazków – oznajmił Motyl.

Wróżka spojrzała na całą trójkę i westchnęła.

– Dobrze więc, nie bierzmy się zatem za ręce.

– Ja bym się wzięła – powiedziałaś Pani Lipna, co się Wróżce nie bardzo spodobało.

– Pani to by się lepiej w garść wzięła, Pani Lipna – odparła tracąc już nieco cierpliwość. – Nie widzi Panie, że Mąż nie chce z panią rozmawiać?

– To tak, jak za życia… – wzruszyła się Panie Lipna – Mój Egon.

Chyba nie muszę więcej dodawać 🙂

Publikacja jest świetna. Ma ciekawy format. Piękne ilustracje jak na Wydawnictwo Tashka przystało. Bardzo dobrej jakości papier i uroczą okładkę!

Marta Guśniowska

polska dramatopisarka, autorka książek oraz sztuk teatralnych dla starszych i młodszych dzieci, a także tekstów piosenek do spektakli dla najmłodszych.

Robert Romanowicz

Architekt z wykształcenia z wieloletnim doświadczeniem. Obecnie mieszka we Wrocławiu, gdzie zajmuje się malarstwem, ilustracją książkową, scenografią.

To właśnie architektura ukształtowała graficzne spojrzenie na sztukę. Jego malarstwo jest wynikiem wieloletnich poszukiwań, eksperymentów z mediami oraz stosowania różnych metod ekspresji. Wszystko to złożyło się na obecny dorobek, pozwoliło mu osiągnąć niepowtarzalny styl i stać się rozpoznawalnym.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ❤️

Zapraszam i serdecznie polecam ❤️

PAN ŚWINKA i zawody MR PIG and professions MONSIEUR COCHON et les metiers

Tytuł : PAN ŚWINKA i zawody

MR PIG and professions

MONSIEUR COCHON et les metiers

Autor : Tashek (dla Ksawerego)

Ilustracje : Robert Romanowicz

Tłumaczenie angielski : Maja Konkalewska

Tłumaczenie francuski : Cecile Bacianowski

Wydawnictwo : https://tashka.pl/

Książeczki kartonowe!

Wiem, że najwięcej rodziców na instagramie jest tych najmłodszych dzieci, maluszków, ale pamiętajmy, że te słodkie bąbelki urosną.

Mam również nadzieję, że wtedy nadal tu będziecie,to może ta krzywa jakoś się wyprostuje.

Warto zaopatrzyć się w niektóre publikacje już teraz. Niektóre wartościowe pozycje mogą już nie być drukowane. 

Ale dość tych morałów.

Mam wam do przedstawienia cudownie ilustrowaną propozycję kartonową,która swoim wyglądem przyciąga nas jak magnez.

Niestandardowy format i urocza, ale i specyficzna ŚWINKA przychodzi nam z pomocą wprowadzenia dzieci w świat zawodów. 

Na bardzo twardych, porządnie wykonanych stronach znajdziecie czternaście zawodów m. in

  • Skoczek narciarski
  • Szachista
  • Archeolog

Myślicie sobie…  Yyyy.. to wszystko?

Oczywiście, że nie!

Publikacja oprócz języka polskiego, posiada tłumaczenie na język angielski oraz francuski.

Z tyłu książki znajdziecie stronę internetową /kod kreskowy, który pomoże wam w kwestii lektora.

Powiem wam, że bardzo żałuję swojej nieświadomości te kilka, kilkanaście lat temu w związku z „dwujęzycznością„.

Gdybym mogła cofnąć czas u nas w domu mówiłoby się po angielsku od urodzenia naszych dzieci.

Jeżeli jesteście na początku swojej drogi bardzo was zachęcam!

Wiem, że ma to sens nawet jak macie już dzieci przedszkolne czy szkolne.

Trzymam za was kciuki i mocno dopinguje ❤️

Jestem pewna, że nieraz spotkaliście się z propozycjami Wydawnictwa Tashka.

Ilustracje jakie znajdują się w dziełach, które wypuszczają są zjawiskowe i ciężko się im oprzeć.

Właśnie z tego powodu zapraszam was serdecznie do obejrzenia zdjęć, które przy książeczkach dla najmłodszych są sprawą priorytetową ❤️

Polecam i serdecznie zapraszam ❤️